Tysiące mieszkańców odczuwa chłód. Znamy przyczynę
Poważna awaria w Elektrociepłowni Zabrze. Usterce uległ nowy kocioł, którym dostarczano ciepło nie tylko do mieszkańców Zabrze, ale i Bytomia. W sumie aż 70 tys. osób najbliższe godziny spędzi przy chłodnych kaloryferach. Tymczasem za oknem nad ranem termometry wskazywały mniej niż 10 stopni Celsjusza na minusie.
Aktualizacja 10.02
Przyczynę awarii w Elektrociepłowni Fortum Zabrze udało się zlokalizować. Zawiniła nieszczelność układu ciśnieniowego. W poniedziałek opróżniono kocioł, a następnie go wychłodzono. Po tych zabiegach eksperci mogli zlokalizować awarię.
Zakład zdecydował się na zakup grzejników elektrycznych, które w razie zapotrzebowania przez Zabrze i Bytom będą przekazywane do placów oświatowych.
Wszystko wskazuje na to, że usuwanie awarii może potrwać jeszcze kilka dni.
Aktualizacja 09.02
Dziś w Bytomiu i Zabrzu zostały zwołane posiedzenie sztabów zarządzania kryzysowego.
W związku ze zdarzeniem ilość ciepła dostarczanego przez koncern FORTUM Zabrzańskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej została ograniczona
o ok. 1/3 (z 90 MW do 60MW). Efekt awarii przekłada się na ok. 23 tys. odbiorców ciepła.
Po przeprowadzeniu analizy sytuacji, firma FORTUM przekazała informację,
że aktualny stan zasilania zostanie utrzymany do czasu usunięcia awarii. Jednak ze względu na niskie temperatury i związany z nimi proces wychładzania obiektów, temperatura w pomieszczeniach może spadać. Urząd Miejski w Zabrzu na bieżąco monitoruje sytuację w budynkach użyteczności publicznej.
Dokonywane jest zmniejszenie dostaw ciepła do obiektów, które aktualnie nie są w pełni wykorzystywane (m.in. hale sportowe, szkoły), aby poprawić moc grzewczą dla mieszkańców. Koncern Fortum zadeklarował zakupienie grzejników, które w razie potrzeby zostaną przekazane instytucjom oraz osobom szczególnie potrzebującym.
Najbliższe dni zapowiadają się chłodne. Nocą mróz o wartościach dwucyfrowych.
Prędzej pisaliśmy
Fortum Power and Heat Polska Sp. z o.o. poinformowała, że z powodu awarii nowego kotła wystąpią jedynie „zakłócenia” dostaw ciepła.
– Ciepło będzie dostarczane bez przerwy, ale w mniejszej ilości, a kaloryfery będą chłodniejsze. Kocioł jest na gwarancji, dlatego natychmiast skontaktowaliśmy się z jego producentem, który określi przewidywany czas naprawy. Za wszelkie niedogodności przepraszamy – zapewnia Jacek Ławrecki, dyrektor ds. Komunikacji Fortum.
Kocioł jest na gwarancji, spółka skontaktowała się z jego producentem. We wtorek powinniśmy poznać przewidywany czas naprawy. Na chwilę obecną nikt nie jest w stanie określić, czy czas naprawy będzie liczony w godzinach czy już w dniach.
/PM, ŁP/

