Burze siały spustoszenie na Śląsku. Dziś znów ogłoszono alert!
407 interwencji straży pożarnej na Śląsku, zalane domy, szpital, podtopione piwnice i garaże, połamane drzewa i zerwane linie energetyczne, a do tego nieprzejezdne ulice, które momentami przypominały rwące potoki. To krajobraz po burzach, które nawiedziły całe województwo.
Niestety w piątek należy się spodziewać powtórki tego scenariuszu. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego o poranku 19 czerwca wydało kolejny alert pogodowy. Ostrzeżenie pierwszego – najwyższego stopnia dotyczy wystąpienia burz z gradem w całym województwie. Prognozuje się wystąpienie burz z opadami deszczu miejscami od 20 mm do 30 mm, lokalnie do 40 mm oraz porywami wiatru do 80 km/h.
To z jak niebezpiecznym zjawiskiem mamy do czynienia, obrazuje czwartkowy bilans zniszczeń wywołanych przez intensywne opady deszczu. Najgorzej było w Bytomiu, gdzie centrum miasta zostało sparaliżowane. Ulice – m.in. Piłsudskiego i Wrocławska były nieprzejezdne. Strażacy interweniowali w tym mieście 56 razy. Kierowcy utknęli w potwornych korkach, bo miejscami nie dało się nawet zorganizować objazdów.
– Studzienki kanalizacji deszczowej nie były w stanie odebrać tak wielkiej ilości wody. Strażacy z naszej jednostki musieli wypompowywać wodę, ale to czasochłonne zadanie, nie można było udrożnić przejazdu w ciągu kilku minut – mówi młodszy ogniomistrz Wojciech Krawczyk z Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu.
Wiele szkód burze wyrządziły także w Mikołowie (72 interwencje straży pożarnej) czy w Tychach (46 interwencji).
W Lędzinach piorun uderzył w dom jednorodzinny. Doszło do pożaru.
W Tarnowskich Górach uszkodzony został dach Szpitala Wielospecjalistycznego. Woda zalała jeden z oddziałów.
A dzisiejsze prognozy pogody są niepokojące. Na dodatek niebezpiecznie podnoszą się stany rzek. Stany ostrzegawcze ogłoszono na rzekach w Bojszowach i Gliwicach.
Przemysław Malisz
Zdj. Jacek Mrówka/Youtube/Tomasz Sroka

