Choroba niebieskiego języka: całe województwo śląskie w strefie zagrożenia
Od 1 grudnia 2025 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące zwalczania choroby niebieskiego języka. Tego dnia ogłoszono rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które rozszerza zakres działań prewencyjnych i ochronnych. Zgodnie z jego zapisami całe województwo śląskie zostało uznane za obszar, na którym choroba niebieskiego języka występuje lub istnieje realne ryzyko jej pojawienia się.
Decyzja ta oznacza konieczność zachowania szczególnej ostrożności przez hodowców zwierząt gospodarskich, zwłaszcza przeżuwaczy. Służby weterynaryjne apelują o wzmożoną czujność i odpowiedzialne działania, które mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.
Jak chronić zwierzęta?
Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, zaleca się przede wszystkim:
- regularną i uważną obserwację zwierząt;
- unikanie zakupu bydła, owiec czy kóz z niepewnego źródła oraz bez wymaganych świadectw zdrowia;
- zapewnienie cyklicznych wizyt lekarza weterynarii w gospodarstwie;
- skuteczne zwalczanie owadów w pomieszczeniach inwentarskich, w których przebywają zwierzęta;
- niezwłoczne zgłaszanie wszelkich objawów mogących wskazywać na chorobę zakaźną powiatowemu lekarzowi weterynarii – bezpośrednio lub za pośrednictwem lekarza opiekującego się stadem, a także poprzez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Warto podkreślić, że zgłoszenie podejrzenia choroby niebieskiego języka jest obowiązkiem prawnym. Wynika on z ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Zaniechanie tego obowiązku stanowi wykroczenie.
Czym jest choroba niebieskiego języka?
Choroba niebieskiego języka (Bluetongue) to zakaźna choroba wirusowa przeżuwaczy – zarówno domowych, jak i dzikich. Dotyka m.in. bydło, owce i kozy, ale także sarny, jelenie, łosie, a nawet wielbłądy czy słonie. Wywołuje ją wirus z rodzaju Orbivirus (rodzina Reoviridae).
Istotne jest to, że zwierzęta nie zarażają się bezpośrednio od siebie. Do transmisji dochodzi za pośrednictwem owadów kłująco-ssących – głównie kuczmanów z rodzaju Culicoides – a także poprzez krew lub nasienie.
Choroba nie przenosi się na ludzi ani na inne gatunki zwierząt domowych. Mięso, mleko, skóry, wełna i inne produkty pochodzące od przeżuwaczy są bezpieczne dla konsumentów.
Objawy, na które trzeba zwrócić uwagę
Bydło zakaża się stosunkowo często, jednak zwykle przechodzi chorobę łagodniej niż owce. W wielu przypadkach nie występują wyraźne objawy kliniczne, a zwierzę po przechorowaniu może stać się nosicielem wirusa, przyczyniając się do dalszego jego rozprzestrzeniania przez owady.
Okres wylęgania choroby jest długi – objawy mogą pojawić się dopiero po 60–80 dniach od zakażenia. Jeśli jednak wystąpią, najczęściej obserwuje się:
- gorączkę;
- obfity ślinotok;
- zaczerwienienie i obrzęk błony śluzowej jamy ustnej;
- owrzodzenia opuszki zębowej, a niekiedy także końca języka;
- zapalenie koronki i tworzywa racic, prowadzące do kulawizny.
Gdzie szukać informacji?
Aktualne i szczegółowe komunikaty dotyczące choroby niebieskiego języka publikuje Główny Inspektorat Weterynarii. Więcej informacji można znaleźć na stronie:
https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty/Komunikat-Glownego-Lekarza-Weterynarii-dotyczacy-stwierdzenia-27-34-ogniska-choroby-niebieskiego-jezyka-BT-w-2025-r.-/idn:3039
W obliczu nowych regulacji kluczowe znaczenie ma odpowiedzialność hodowców i szybka reakcja na niepokojące sygnały. To one w największym stopniu decydują o skutecznej ochronie zdrowia zwierząt w regionie.

