Cicho, nowocześnie, bez spalin. Metropolia rusza wodorowym kursem
Transport publiczny w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wchodzi na kolejny poziom. Do sieci Transport GZM właśnie dołączyły pierwsze autobusy wodorowe – pojazdy, które łączą nowoczesną technologię, wysoki komfort podróży i zeroemisyjną eksploatację. To nie wizja przyszłości, lecz bardzo konkretna zmiana, która za chwilę stanie się codziennością pasażerów.
Osiem nowych autobusów, zamówionych jesienią 2024 roku, zaprezentowano na stacji tankowania wodoru w Katowicach przy ul. Murckowskiej. Ich zakup był możliwy dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy, który pokrył blisko 90 procent kosztów inwestycji. To jeden z pierwszych tak zaawansowanych technologicznie projektów transportowych w regionie.
Pilotaż, który ma sens
Metropolia nie ukrywa, że wodorowe autobusy to na razie pilotaż. Chodzi o sprawdzenie, jak nowa technologia radzi sobie w codziennych, często wymagających warunkach miejskiej komunikacji. Stawką jest jednak znacznie więcej niż testy.
Niskoemisyjny tabor oznacza bowiem realne korzyści dla mieszkańców: czystsze powietrze, mniejszy hałas na ulicach i wyższy komfort jazdy. Nowe pojazdy są w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami i zaprojektowane tak, by transport publiczny był atrakcyjną alternatywą dla samochodu.
Pięć autobusów trafi do PKM Tychy, trzy do PKM Katowice, wzmacniając flotę miast, które od lat inwestują w różnorodne, ekologiczne źródła napędu – od elektrycznych, przez hybrydowe i CNG, aż po wodór. Taka dywersyfikacja zwiększa odporność systemu transportowego i uniezależnia go od jednego rodzaju paliwa.
Zeroemisyjne w praktyce
Autobusy wodorowe nie emitują spalin. Jedynym „produktem ubocznym” ich pracy jest para wodna. Prąd potrzebny do napędu wytwarzany jest na bieżąco w ogniwie paliwowym, w procesie łączenia wodoru z tlenem pobieranym z powietrza. Bez spalania, bez hałasu, bez drgań charakterystycznych dla silników diesla.
Efekt? Cichsza jazda, większy komfort dla pasażerów i kierowców oraz zauważalnie mniejsze obciążenie dla miejskiego środowiska. Jedno tankowanie, trwające około 15 minut, pozwala przejechać co najmniej 450 kilometrów – to parametr szczególnie istotny na długich, intensywnie eksploatowanych liniach metropolitalnych.
Koszty pod kontrolą, ryzyko minimalne
Choć wodór nadal nie należy do najtańszych paliw, w tym przypadku rachunek ekonomiczny jest zaskakująco korzystny. Zakup autobusów został w ogromnej części sfinansowany ze środków zewnętrznych, a producent przejął na siebie koszty serwisowania, napraw i wymiany kluczowych komponentów.
Ogniwa paliwowe objęto 10-letnią gwarancją, a magazyny energii – aż 15-letnią. Dla operatorów oznacza to przewidywalność kosztów i możliwość skupienia się na codziennej obsłudze pasażerów, bez obaw o drogie awarie nowej technologii.
Komfort na miarę XXI wieku
Nowe pojazdy to 12-metrowe autobusy, które jednorazowo mogą przewieźć co najmniej 85 pasażerów. Na pokładzie znalazło się wszystko, czego dziś oczekują użytkownicy komunikacji miejskiej: klimatyzacja, Wi-Fi, gniazda USB, nowoczesne systemy informacji pasażerskiej i monitoring.
Zastosowano napęd elektryczny z silnikami umieszczonymi w kołach oraz zaawansowane instalacje wodorowe montowane na dachu pojazdu. Całość uzupełnia charakterystyczny, nowoczesny design, który sprawia, że autobusy nie tylko działają ekologicznie, ale też wyraźnie odróżniają się od tradycyjnego taboru.
Element większej zmiany
Zakup autobusów wodorowych to część szerszego projektu „Hydrogen GZM”, który obejmuje również 18 przegubowych autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą do ładowania. Łączna wartość zamówienia na pojazdy wodorowe przekracza 31,8 mln zł brutto, a dofinansowanie sięga blisko 90 procent kosztów kwalifikowanych.
To sygnał, że Metropolia nie traktuje zielonego transportu jako chwilowej mody, lecz jako długofalową strategię. Strategię, w której nowoczesne technologie służą nie tylko redukcji emisji, ale też poprawie jakości życia mieszkańców.
Fot. GZM

