Ciężko ranny kierowca autobusu prosi o pomoc!

O tym dramatycznym wypadku spod Kleszczowa, w którym zginęło aż 9 osób, słyszała całą Polska. Wiele osób zostało rannych, w tym kierowca autobusu, który był zakleszczony we wraku pojazdu. Ruszyła akcja zbiórki pieniędzy na jego leczenie. On sam apeluje o wsparcie.
Do zderzenia busa i autokaru, jak informowaliśmy, doszło 22 sierpnia na drodze krajowej numer 88, na odcinku Kleszczów – Gliwice. Dziewięć osób zginęło, siedem zostało rannych. W najcięższym stanie jest kierowca autokaru. To Mateusz Moroń z Rudy Śląskiej.
Na portalu Siepomaga ruszyła zbiórka pieniędzy na jego leczenie. https://www.siepomaga.pl/mateusz-moron
Nigdy w życiu nie zapomnę tego, co się tam wydarzyło. Nie mogłem zrobić nic. Wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy, a potem był ogromny huk, odgłos tłuczonego szkła i ciemność. Chyba straciłem przytomność, ale ocknąłem się, na moje nieszczęście… To, co zobaczyłem na drodze nie da się opisać. Nawet nie chcę do tego wracać, ale obrazy z tego dnia cały czas do mnie wracają. Fizycznie przede wszystkim najbardziej ucierpiała moja prawa noga. Doznałem wieloodłamowego złamania otwartego III stopnia rzepki z uszkodzeniem kolana. Przeszedłem operację i po 8 dniach wypisano mnie ze szpitala. To i tak jest nic, bo mam nadzieję rehabilitacja pomoże mi na nowo stanąć na nogi. Najgorzej jest z głową, a dokładniej z codziennym zmaganiem się ze wspomnieniami z wypadku. Chociaż stałem się jedną z poszkodowanych osób, to nie mogę się pogodzić z tym, że 9 osób zginęło praktycznie na moich oczach. Dlatego przede wszystkim potrzebuję długotrwałej pomocy psychologicznej i terapii, która pozwoli mi się z tym uporać. Mam dla kogo żyć, niedawno z moją partnerką zostaliśmy rodzicami wspaniałej kruszynki. Chcę cieszyć się każdym dniem spędzanym z moimi dziewczynami i dziękuję za to, że mogę nadal z nimi być! Do tego muszę poukładać sobie wszystko na nowo. Potrzebuję do tego Twojego wsparcia.
Do wypadku doszło przez niedozwolony manewr jednego z kierowców osobówki, to uruchomiło całą serię tragicznych zdarzeń.
– Bus jadący od Gliwic w stronę Wrocławia, przewrócił się na jezdnię i sunąc po niej znalazł się na przeciwległym pasie ruchu. Wtedy w dach renault traffica wjechał autokar. Siła uderzenia była tak duża, że bus został całkowicie zmiażdżony. Niestety, zginęły wszystkie osoby, które podróżowały busem. Łącznie 9 osób. Rannych zostało również 6 pasażerów autokaru i kierowca, który został przetransportowany do szpitala śmigłowcem – informował podinspektor Marek Słomski, rzecznik KMP w Gliwicach.
PM

