Co dalej z CPK? Będą setki wyburzeń domów na Śląsku?
Samorząd województwa zamierza wspólnie z zainteresowanymi samorządami lokalnymi oprotestować procedurę środowiskową ws. linii kolejowej nr 170, czyli tzw. kolejowej szprychy Centralnego Portu Komunikacyjnego, mającej utworzyć szybkie połączenie kolejowe Katowice – Ostrawa.
Członek zarządu województwa Krzysztof Klimosz podkreślił podczas listopadowej konferencji prasowej, że przedstawiciele zarządu województwa ustalili z radnymi doraźnej komisji sejmiku ds. analizy inwestycji kolejowych i innych inwestycji realizowanych przez administrację rządową ich wpływ na realizację zadań związanych z budową CPK. Kolejnym krokiem będą konsultacje z wójtami i burmistrzami miejscowości, przez które mają zostać wytyczone trasy szybkich kolei.
Krzysztof Klimosz przypomniał, że spółka CPK ostatnio zapowiedziała też powołanie spółki-córki, mającej kupić dużą liczbę pociągów.
Na Śląsku trwają protesty m.in. wobec obaw mieszkańców związanych z wywłaszczeniami terenów pod CPK.
W marcu spółka CPK ogłosiła tzw. wariant inwestorski planowanej linii kolejowej dużych prędkości nr 170 Katowice – Ostrawa z odnogami do Jastrzębia-Zdroju i Wodzisławia Śląskiego, a także połączeniami z innymi liniami, umożliwiającymi przyspieszenie przejazdów regionalnych np. z Rybnika czy Żor.
Plany związane z wybranym wariantem W72 zakładają m.in. poprowadzenie nowej linii na terenie Mikołowa wzdłuż przecinającej miasto linii nr 140, która będzie niezależnie rozbudowywana. Według CPK wybrany wariant zakłada najmniejszą możliwą liczbę wyburzeń domów mieszkalnych – ok. 550.
– Jesteśmy skłonni bronić swoich domów, rodzin, miejsc pracy, zabytków i przyrody. Jednak takie działania nie wystarczą, bo nawet jeżeli uda się uniknąć tej inwestycji w jednej gminie czy mieście, to powstanie w sąsiedniej. W jednym i drugim przypadku ucierpią ludzie, przyroda, zabytki, miejsca ważne historycznie i kulturowo. Odbędzie się to, bez szczególnego uzasadnienia ekonomiczno-gospodarczego – przekonuje Ewa Chmielorz reprezentująca stronę społeczną.
Sceptyczne wobec CPK są śląskie gminy. Dla przykładu, władze Czerwionki-Leszczyn wyrażają dezaprobatę w związku z przebiegiem korytarzy komunikacyjnych. Gmina podkreśla, że nieakceptowalne są warianty przebiegu linii kolejowych pociągów wysokich prędkości przez tereny zurbanizowane – Szczejkowice i Bełk. Co więcej, trasa przebiegałaby przez przyrodniczo cenne tereny Parku Krajobrazowego Cysterskich Kompozycji Krajobrazowych Rud Wielkich oraz Pojezierza Palowickiego.
Warianty przebiegów linii kolejowych przeanalizowano pod względem występowania obszarów udokumentowanych złóż kopalin. Przebiegi kolidują ze złożami piasków podsadzkowych, soli kamiennych, węgla kamiennego, metanu, kruszyw naturalnych. Trasy przebiegałyby ponadto przez tereny, które są ostojami przyrody.
Analiza przebiegu tras wskazuje na kolizje wariantów przebiegu linii kolejowej Katowice – granica państwa z zadaniami samorządowymi służącymi realizacji inwestycji celu publicznego, ustalonymi w dokumentach przyjętych przez Sejmik Województwa Śląskiego. Warianty przebiegów linii kolejowych kolidują z dwoma zadaniami samorządowymi: budową i przebudową DW nr 933. W trakcie analizy wykazano 14 miejsc kolizyjnych (częściowo wspólnych dla wszystkich wariantów), występujących na obszarach 7 gmin województwa: Czerwionki-Leszczyn, Godowa, Mszany, Orzesza, Świerklan, Wodzisławia Śląskiego i Wyr./MAR/
Grzegorz Wolnik
radny Sejmiku województwa
– Trzeba zastopować tę szkodliwą w tym momencie działalność CPK i myślę, że my – jako samorządy różnych szczebli – musimy się do tego przyczynić, czyli nie dopuścić do wydania decyzji środowiskowej, bo to jest dokument, który zawsze będzie można odgrzebać i próbować nim grać.

