Czy w Polsce naprawdę ubywa lasów? Dane pokazują coś zupełnie innego
Widok wyciętych drzew, zrębów czy terenów przeznaczanych pod nowe inwestycje może sprawiać wrażenie, że polskich lasów jest coraz mniej. Takie przekonanie ma wielu mieszkańców kraju. Statystyki pokazują jednak zupełnie inny obraz. W perspektywie kilkudziesięciu lat powierzchnia lasów w Polsce nie zmniejszyła się, lecz wzrosła. Jednocześnie zmieniają się same lasy – są starsze, gromadzą więcej drewna, a w ich składzie stopniowo zwiększa się udział gatunków liściastych.
Według przywoływanego przez Lasy Państwowe badania PBS aż 63 proc. Polaków uważa, że powierzchnia lasów w naszym kraju maleje. Tymczasem od 1946 roku wzrosła ona z około 6,5 mln hektarów do poziomu przekraczającego 9 mln hektarów. W 2024 roku osiągnęła najwyższą wartość od czasu rozpoczęcia współczesnych pomiarów.
Skąd zatem bierze się tak duża rozbieżność między społecznym przekonaniem a statystykami?
Lokalny obraz może być mylący
Najprostszym wyjaśnieniem jest sposób, w jaki obserwujemy otoczenie. Mieszkaniec widzący w swojej okolicy wycinkę, teren po pożarze, uszkodzenia spowodowane wichurą czy fragment lasu przeznaczony pod inwestycję może dojść do wniosku, że terenów leśnych systematycznie ubywa.
Znacznie trudniej dostrzec procesy zachodzące przez dziesięciolecia. Odnowiony las potrzebuje czasu, aby ponownie stać się wysokim drzewostanem. Młode drzewa nie robią takiego wrażenia jak kilkudziesięcioletni las, choć z punktu widzenia ewidencji dany teren nadal pozostaje gruntem leśnym.
Właśnie dlatego lokalne obserwacje nie zawsze odpowiadają temu, co dzieje się w skali całego kraju. Dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasu wskazują, że powierzchnia polskich lasów nie maleje. Rosną również zasoby drewna, a przeciętny wiek drzewostanów jest większy niż przed kilkudziesięcioma laty.
Powierzchnia lasów a lesistość – to nie to samo
W dyskusjach o polskich lasach często pojawiają się dwa pojęcia: powierzchnia lasów oraz lesistość. Choć bywają używane zamiennie, oznaczają coś innego.
Powierzchnia lasów określa liczbę hektarów gruntów sklasyfikowanych jako las. Według danych przytoczonych w materiale Lasów Państwowych jest to obecnie około 9 mln 289 tys. hektarów.
Lesistość pokazuje natomiast, jaki procent powierzchni całego kraju zajmują lasy. W Polsce wskaźnik ten wynosi obecnie 29,6 proc. Dla porównania w 1946 roku było to 20,8 proc. Oznacza to, że na przestrzeni kilkudziesięciu lat udział terenów leśnych w powierzchni Polski wyraźnie wzrósł.
Trzeba przy tym uważać na metodologię. Zmiana sposobu obliczania całkowitej powierzchni kraju może wpłynąć na procentowy wskaźnik lesistości, nawet jeśli liczba hektarów lasów nadal rośnie. Tak było w ostatnich latach, gdy do powierzchni Polski uwzględnianej w statystykach włączono m.in. część morskich wód wewnętrznych i przybrzeżnych.
Polskie lasy stają się starsze
Sama powierzchnia nie odpowiada jednak na pytanie o kondycję lasów. Znacznie więcej można dowiedzieć się, analizując ich wiek, skład gatunkowy, zasobność czy ilość martwego drewna.
Jedną z najbardziej zauważalnych długoterminowych zmian jest wzrost średniego wieku drzewostanów znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych. Po II wojnie światowej prowadzono szeroko zakrojone zalesienia i odbudowywano tereny zniszczone podczas działań wojennych. Powstałe wówczas młode lasy przez kolejne dziesięciolecia dojrzewały.
W efekcie udział starszych drzewostanów jest dziś większy niż w drugiej połowie XX wieku. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie polskie lasy się starzeją bez odnawiania. Każdego roku część drzewostanów jest odnawiana, dzięki czemu pojawiają się kolejne pokolenia drzew.
Na hektarze lasu jest więcej drewna
Zmienia się również zasobność polskich lasów, czyli przeciętna ilość drewna znajdującego się na jednym hektarze.
Kolejne edycje Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasu wskazują, że parametr ten od lat rośnie. Przeciętny hektar polskiego lasu zawiera więc obecnie więcej drewna niż kilkadziesiąt lat temu.
Wpływa na to nie tylko rosnący wiek części drzewostanów, ale również zmiany w prowadzeniu gospodarki leśnej, przebudowa lasów, ograniczenia dotyczące użytkowania niektórych terenów chronionych, a także zmieniające się warunki klimatyczne.
Sosna nadal dominuje, ale lasy się zmieniają
Kolejnym często powtarzanym twierdzeniem jest przekonanie, że polskie lasy składają się niemal wyłącznie z sosnowych monokultur.
Sosna rzeczywiście pozostaje zdecydowanie najważniejszym gatunkiem lasotwórczym i zajmuje około 58 proc. powierzchni lasów. Wynika to zarówno z warunków siedliskowych występujących w Polsce, jak i ze sposobu odbudowy lasów po II wojnie światowej.
Struktura gatunkowa stopniowo się jednak zmienia. W lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe zwiększa się udział gatunków liściastych, w tym m.in. dębów i buków. Jest to proces rozłożony na dziesięciolecia, związany z przebudową drzewostanów i dostosowywaniem ich do lokalnych siedlisk oraz nowych warunków klimatycznych.
Martwe drzewo też jest potrzebne
Współczesna ocena kondycji lasu nie sprowadza się wyłącznie do policzenia żywych drzew czy określenia ilości możliwego do pozyskania drewna. Coraz większą uwagę zwraca się na bioróżnorodność, drzewa biocenotyczne oraz martwe drewno.
Choć dla przypadkowego spacerowicza powalone lub obumarłe drzewo może wyglądać jak coś, co należałoby z lasu usunąć, z punktu widzenia przyrody pełni ono niezwykle ważną funkcję. Jest miejscem życia wielu organizmów i jednym z elementów decydujących o różnorodności biologicznej ekosystemu.
Według wyników Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasu za lata 2021–2025 w polskich lasach znajduje się niemal 115,7 mln metrów sześciennych martwego drewna. Średnio daje to 12,5 m sześc. na hektar.
Najwięcej jest go w parkach narodowych – średnio 54,7 m sześc. na hektar. W lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe wskaźnik wynosi 11,8 m sześc., a w lasach prywatnych 9,9 m sześc. na hektar.
Zrąb nie oznacza, że las przestał istnieć
Jednym z głównych źródeł przekonania o znikaniu lasów są zręby. Świeżo wycięta powierzchnia jest bardzo widoczna i może wyglądać jak trwała likwidacja lasu.
Z prawnego i gospodarczego punktu widzenia sytuacja wygląda jednak inaczej. Powierzchnie, na których pozyskano drewno, podlegają odnowieniu. Grunt zachowuje przeznaczenie leśne, a następnie pojawia się na nim kolejne pokolenie drzew – w wyniku naturalnego odnowienia albo działań prowadzonych przez leśników.
Dlatego teren pozbawiony przez pewien czas wysokich drzew nie znika automatycznie ze statystyk jako las. Można to porównać do pola po żniwach – brak rosnącego zboża nie oznacza, że pole przestało być gruntem rolnym.
A co z lasami przeznaczanymi pod drogi i inwestycje?
Część gruntów leśnych rzeczywiście jest przeznaczana pod drogi, linie kolejowe, sieci energetyczne czy inne inwestycje publiczne. Takie zmiany są jednak ewidencjonowane i uwzględniane w krajowych statystykach.
Jednocześnie do zasobów leśnych dochodzą nowe tereny, zarówno dzięki planowanym zalesieniom, jak i naturalnej sukcesji roślinności. Według przywołanych danych GUS końcowy bilans pozostaje dodatni.
Tempo nowych zalesień jest dziś wprawdzie mniejsze niż na początku XXI wieku, ale nie oznacza to automatycznego spadku całkowitej powierzchni lasów.
Nie wszystkie informacje są jednak optymistyczne
Rosnąca powierzchnia lasów nie oznacza, że polskie ekosystemy leśne są wolne od zagrożeń.
Coraz większym problemem są susze, fale upałów, gwałtowne zjawiska atmosferyczne oraz szkodniki i patogeny. W niektórych regionach prowadzi to do osłabienia lub zamierania drzewostanów i wymusza działania ochronne, w tym cięcia sanitarne czy przebudowę lasów.
Nie jest to problem dotyczący wyłącznie Polski. Podobne wyzwania obserwowane są w wielu częściach Europy, gdzie lasy muszą mierzyć się ze skutkami zmieniającego się klimatu.
Dlatego odpowiedź na pytanie o stan polskich lasów nie może ograniczać się do prostego stwierdzenia, że „jest więcej drzew” albo „wszędzie trwa wycinka”. Obraz jest znacznie bardziej złożony.
Las zmienia się w perspektywie pokoleń
To, co widzimy podczas spaceru, jest jedynie krótkim momentem w życiu lasu. Miejsce, które dziś jest otwartą przestrzenią z młodymi sadzonkami, za kilkanaście lat może być gęstym młodnikiem, a po kolejnych dziesięcioleciach dojrzałym drzewostanem.
Właśnie dlatego osobiste obserwacje i krajowe statystyki nie muszą sobie przeczyć. W konkretnej miejscowości czy regionie krajobraz może się mocno zmienić, podczas gdy w skali całej Polski powierzchnia terenów leśnych pozostaje stabilna lub wzrasta.
Dane przedstawione przez GUS i Wielkoobszarową Inwentaryzację Stanu Lasu nie potwierdzają więc popularnego przekonania, że polskich lasów systematycznie ubywa. W długiej perspektywie ich powierzchnia wzrosła, zwiększyła się zasobność, zmienia się struktura gatunkowa i rośnie średni wiek drzewostanów.
Jednocześnie przed lasami pojawiają się nowe wyzwania. Zmiany klimatu, susze, ekstremalne zjawiska pogodowe czy presja szkodników sprawiają, że dyskusja o ich przyszłości staje się coraz ważniejsza. Powinna jednak opierać się nie tylko na tym, co widać podczas pojedynczego spaceru po lesie, lecz przede wszystkim na danych pokazujących procesy zachodzące przez lata i dziesięciolecia.
Opracowanie na podstawie: Lasy Państwowe

