Drugie życie po węglu. Samorządy i PGG wspólnie planują przyszłość terenów pogórniczych
Jak przygotować gminy górnicze na czas po węglu i nie zmarnować potencjału terenów poprzemysłowych? Odpowiedzi na to pytanie szukali uczestnicy spotkania, które w czwartek, 22 stycznia, odbyło się na terenie ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele zarządu Polskiej Grupy Górniczej, pracownicy spółki, samorządowcy oraz reprezentanci instytucji kluczowych dla transformacji regionu.
Rozmowy trwały ponad dwie godziny i – jak podkreślali uczestnicy – nie miały charakteru kurtuazyjnego. Było to spotkanie robocze, poświęcone zarówno podsumowaniu dotychczasowej współpracy, jak i przede wszystkim przyszłości: planom zagospodarowania terenów pogórniczych, sposobom skrócenia wieloletnich procesów przygotowawczych oraz realnym problemom, z którymi mierzą się gminy.
Już na wstępie wybrzmiał ton rozmów. – Wiele nas łączy i jeszcze przez lata będzie łączyć – dziś chcemy o tym otwarcie porozmawiać – podkreślił w kopalnianej Sali Tradycji wiceprezes PGG ds. finansowych Bartosz Kępa.
Wspólne planowanie zamiast wieloletniego oczekiwania
Zarząd PGG przedstawił aktualną sytuację spółki: jej kondycję finansową, funkcjonowanie w ramach Nowego Systemu Wsparcia, zmiany w prawie górniczym oraz działania podejmowane w związku z postępującą transformacją sektora. Kluczowym wątkiem była jednak przyszłość terenów pogórniczych.
– Chcemy, aby rozmowy o ich zagospodarowaniu zaczynały się jak najwcześniej i były prowadzone wspólnie z gminami oraz partnerami regionalnymi. Dziś procesy te potrafią trwać kilkanaście lat. Naszym celem jest skrócenie tego czasu i lepsze przygotowanie się do zmian – mówił wiceprezes ds. produkcji Marek Skuza. Jak podkreślał, każdy teren musi być analizowany indywidualnie, z uwzględnieniem uwarunkowań prawnych i lokalnej specyfiki, tak aby mógł pełnić nowe funkcje gospodarcze lub społeczne.
Jednocześnie zwracano uwagę, że taka współpraca musi uwzględniać realia funkcjonowania samej spółki. – Nowy System Wsparcia oznacza ścisłą dyscyplinę finansową i pełną przejrzystość działań. Stabilność finansowa PGG to warunek bezpiecznego i odpowiedzialnego wygaszania zakładów górniczych zgodnie z umową społeczną – zaznaczył Bartosz Kępa.
Mniejsze gminy w trudniejszej sytuacji
Szczególnie mocno wybrzmiał głos przedstawicieli mniejszych gmin górniczych. Samorządowcy zwracali uwagę na ograniczone kadry, słabsze zaplecze projektowe i mniejsze możliwości finansowe w porównaniu z dużymi miastami.
– Dlatego tak ważne są zespoły robocze i planowanie z wyprzedzeniem. Daty zapisane w umowie społecznej wydają się odległe, ale doświadczenia – choćby tragiczne zdarzenia z ostatnich lat – pokazują, że rzeczywistość potrafi te terminy gwałtownie skrócić – mówił burmistrz Rydułtów Marcin Połomski. Jak podkreślał, samorządy muszą być gotowe na różne scenariusze.
Podobne głosy płynęły z Bierunia i Łazisk Górnych, gdzie współpraca z PGG postrzegana jest jako jeden z kluczowych warunków bezpiecznego przejścia przez proces transformacji.
Praca na miejscu, nie wyjazd z regionu
Wicemarszałek województwa śląskiego Leszek Pietraszek zwrócił uwagę na znaczenie skoordynowanego planowania przyszłości terenów pogórniczych, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, oraz na konieczność sprawnego wykorzystywania środków przeznaczonych na transformację.
– Chodzi o to, by ludzie mogli zostać w regionie, mieć pracę na miejscu i nie byli zmuszeni do wyjazdów. Bez wspólnego planowania i działania z wyprzedzeniem to się nie uda – podkreślał. Zapowiedział także prace nad bardziej elastycznymi instrumentami finansowymi oraz rozwiązaniami rynku pracy, które mają lepiej łączyć potrzeby pracodawców z potencjałem osób odchodzących z górnictwa.
Inwestorzy potrzebują jasnych zasad
O spojrzeniu inwestorów na tereny pogórnicze mówił prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Rafał Żelazny. Wskazywał na bariery prawne, niepewność związaną z zasadami pomocy publicznej oraz rosnący problem braku dużych, zwartych terenów inwestycyjnych w regionie.
– Bez wspólnej wizji i skoordynowanych działań samorządów, PGG i instytucji rozwojowych trudno będzie przyciągać nowe projekty – zaznaczył.
Transformacja to nie tylko likwidacja
Jednym z najmocniejszych akcentów spotkania była wypowiedź prof. Tomasza Pietrzykowskiego, który apelował o odejście od czysto „likwidacyjnego” modelu transformacji. – Przez lata przyzwyczailiśmy się do schematu: urlopy górnicze, odprawy i koniec. To dziś model nieoptymalny, grożący wyludnianiem się miejscowości pogórniczych – mówił. Wskazywał na konieczność „recyklingu” zasobów: infrastruktury, know-how i kapitału ludzkiego oraz na budowanie partnerstw, zanim tereny staną się dla gmin ciężarem zamiast szansą.
Podkreślał też znaczenie transparentności. – Sprawiedliwa transformacja zaczyna się od rozmowy. Decyzje nie mogą nikogo zaskakiwać – musimy wiedzieć kto, co, kiedy i dlaczego planuje – oceniał, wyrażając zadowolenie z otwartej formuły spotkania.
Ciąg dalszy już w czerwcu
Uczestnicy zgodnie uznali, że taka formuła dialogu powinna być kontynuowana. Do stałego grona rozmówców dołączą przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, a kolejne spotkanie panelowe zaplanowano na czerwiec. Wcześniej, w ramach indywidualnych rozmów z gminami, PGG zaprezentuje wyniki audytu swoich terenów. Ma on pomóc w wyborze najlepszych kierunków zagospodarowania i nadania pogórniczym obszarom nowego, społeczno-gospodarczego znaczenia.
Fot. PGG

