Gliwice planują miejsce pożegnań dla domowych pupili
Gliwice chcą stworzyć miejsce, którego w mieście od dawna brakowało – spokojną przestrzeń pożegnań dla domowych zwierząt. Nie chodzi o kolejny „techniczy” obiekt, ale o park pamięci, w którym żałoba po psie czy kocie będzie mogła wybrzmieć w ciszy, wśród zieleni, bez pośpiechu i przypadkowości. Taki cmentarz dla zwierząt ma powstać przy ul. Okulickiego, na zapleczu Cmentarza Centralnego.
Planowany teren obejmuje ponad 7,5 tys. metrów kwadratowych. Zaprojektowano tu niemal pięć tysięcy miejsc pochówku – głównie w formie grobów ziemnych, rozrzuconych w krajobrazie jak element ogrodu, a nie równo „od linijki”, jak na klasycznych nekropoliach. Uzupełnieniem będą kolumbaria z kilkuset niszami, wkomponowane w główne ciągi spacerowe. Całość ma bardziej przypominać park pamięci niż cmentarz w tradycyjnym rozumieniu.
Układ przestrzeni oparto na dwóch przecinających się osiach, które porządkują teren, ale nie narzucają mu sztywnego charakteru. Od strony ul. Okulickiego przewidziano dwa wejścia – jedno dla odwiedzających, z niewielkim zapleczem administracyjnym i punktami technicznymi, drugie – stricte gospodarcze. Taki podział ma oddzielić codzienną obsługę obiektu od strefy wyciszenia, w której ludzie przychodzą pożegnać swoich pupili.
Projektanci mocno postawili na rozwiązania przyjazne środowisku. Utwardzone nawierzchnie zajmą niewielką część terenu i mają być wykonane z materiałów przepuszczalnych, tak by woda opadowa mogła naturalnie wsiąkać w grunt. To detal, który rzadko trafia do nagłówków, ale w praktyce decyduje o tym, czy takie miejsca są „betonowym dodatkiem” do miasta, czy realnym fragmentem zielonej infrastruktury.
Między grobami pojawią się łąki kwietne z rodzimych roślin miododajnych. Przy ogrodzeniu zaplanowano nieregularny szpaler brzóz, a w głębi – pojedyncze, wyeksponowane dęby i klony, które z czasem mają stać się naturalnymi punktami orientacyjnymi w przestrzeni. Ważnym elementem będzie też uporządkowanie istniejącej zieleni: usunięcie gatunków inwazyjnych i zachowanie zdrowych, wartościowych drzew, które już dziś rosną na tym terenie. Pojawią się krzewy owocujące, ważne dla ptaków, dzięki czemu ogród pamięci stanie się jednocześnie małym miejskim azylem dla przyrody.
Cmentarz ma być dostępny, ale nie „masowy”. Przewidziano niewielki parking, stojaki rowerowe oraz proste elementy małej architektury – ławki, drewniane kładki i podesty, które sprzyjają zatrzymaniu się na chwilę. Oświetlenie zaplanowano dyskretne, wtopione w nawierzchnię, tak aby prowadziło po terenie po zmroku, ale nie zaburzało nocnego charakteru zieleni.
Tego typu inwestycje przestają być w Polsce egzotyką. Najbardziej znany cmentarz dla zwierząt działa od lat pod Warszawą, podobne miejsca funkcjonują m.in. w Toruniu czy Gdańsku. Tam, gdzie takich przestrzeni brakuje, problem wraca w postaci sporów i prowizorycznych pochówków w lasach czy na działkach. Gliwice próbują uprzedzić ten scenariusz i zaproponować rozwiązanie uporządkowane, a przy tym wrażliwe społecznie.
Na razie projekt jest na etapie przygotowań. Trwają prace porządkowe, badania gruntu i inwentaryzacja drzew. Po zamknięciu dokumentacji i uzyskaniu decyzji administracyjnych miasto planuje ogłoszenie przetargu. Pierwsze etapy realizacji mogłyby ruszyć w 2026 roku, a zakończenie całości przewidywane jest rok później.
Jeśli te plany się powiodą, Gliwice zyskają nie tylko cmentarz dla zwierząt, ale nową, wartościową przestrzeń zieloną. Miejsce, które porządkuje ważną, choć długo pomijaną sferę życia mieszkańców – potrzebę godnego pożegnania z tymi, którzy przez lata byli częścią domów i rodzin.
Fot. VISIO architects and consultants

