Katowickie palmy żegnają Rynek. Czas na zimowy urlop w Panewnikach
Cztery palmy, które przez całe lato wprowadzały śródziemnomorski klimat na katowicki Rynek, zakończyły właśnie swój dziewiąty sezon. Ania, Stasia, Kasia i Grażyna – bo tak pieszczotliwie nazwano rośliny – zostały 5 listopada przetransportowane do swojej zimowej kwatery w hali Katowickich Wodociągów w Panewnikach. Tam spędzą kilka najchłodniejszych miesięcy, by wiosną ponownie wrócić do centrum miasta.
– Palmy stały się symbolem katowickiego lata. Dla wielu mieszkańców to znak, że wakacje w mieście właśnie się rozpoczęły – mówi prezydent Katowic Marcin Krupa. – Zimowy transport to konieczność – rośliny wymagają ciepła i światła, by przetrwać do kolejnego sezonu.
Operacja „Palmy”: jak przewieźć kilkutonowych olbrzymów
Każda z palm mierzy od pięciu do sześciu metrów i waży kilka ton. Ich przewóz to nie lada wyzwanie logistyczne. Za całą operację odpowiada Zakład Zieleni Miejskiej, wspierany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.
– To precyzyjna akcja. Używamy specjalnych ciężarówek i dźwigu, który ostrożnie układa rośliny w pozycji leżącej – tłumaczy Mieczysław Wołosz, dyrektor ZZM. – W Panewnikach czeka na nie hala ze stałą temperaturą i oświetleniem imitującym naturalne warunki. Dzięki temu mogą spokojnie „odpocząć” do wiosny.
Palma z lokatorką
Tegoroczny sezon rozpoczął się z przygodami. Choć trzy palmy pojawiły się na Rynku już w połowie maja, czwarta – Ania – dołączyła dopiero na początku czerwca. Powód? Ptasia lokatorka.
– W jednej z palm odkryliśmy gniazdo kaczki z jajami. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy jej niepokoić – wspomina Wołosz. – Poczekaliśmy, aż pisklęta się wyklują i odlecą. Dopiero wtedy Ania mogła wrócić na swoje miejsce w centrum.
Od Gliwic do Katowic – historia feniksów kanaryjskich
Katowickie palmy nie są przypadkowymi roślinami z importu. Ich historia sięga niemal stu lat. Feniksy kanaryjskie, które dziś rosną na Rynku, zostały wyhodowane w gliwickiej palmiarni z nasion sprowadzonych w 1924 roku. Uprawa rozpoczęła się w latach 50., a do Katowic trafiły po raz pierwszy w 2016 roku. Początkowo były jedynie wypożyczane, jednak z czasem stały się własnością miasta.
Dziewięć sezonów tropików w sercu Śląska
Po raz dziewiąty w historii Katowic palmy żegnają swoich wielbicieli, by spędzić zimę w cieple i spokoju. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wiosną ponownie wrócą na Rynek, przynosząc ze sobą odrobinę wakacyjnego klimatu. Chyba że – jak w tym roku – znajdzie się w nich kolejna niespodziewana lokatorka.
Fot. UM w Katowicach

