Maja Chwalińska wróciła do Bielska-Białej. Wicemistrzyni Roland Garros została uroczyście powitana na swoich kortach
W Beskidzkim Klubie Tenisowym Advantage w Bielsku-Białej odbyło się wyjątkowe spotkanie z Mają Chwalińską, która kilka dni wcześniej zapisała się w historii polskiego tenisa, docierając do finału wielkoszlemowego turnieju Roland Garros 2026. Na kortach przy ul. Ceramicznej wicemistrzyni paryskiej imprezy została powitana przez przedstawicieli miasta, klubowych trenerów, działaczy oraz kibiców.
Uroczystość miała niezwykle serdeczny charakter. Nie zabrakło gratulacji, podziękowań i życzeń kolejnych sukcesów. Wśród osób witających zawodniczkę znalazł się prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, który podkreślał, że sukces tenisistki jest powodem do dumy nie tylko dla lokalnego środowiska sportowego, ale także dla całego miasta.
Jak zaznaczył włodarz, Chwalińska od lat promuje Bielsko-Białą podczas swoich występów na światowych kortach, stając się jedną z najważniejszych ambasadorek miasta. Podziękowania skierował również do sztabu szkoleniowego oraz władz klubu BKT Advantage, które od wielu lat wspierają rozwój zawodniczki.
Sama tenisistka nie kryła wzruszenia. Podkreślała, że klub przy ul. Ceramicznej jest dla niej drugim domem, a wsparcie, jakie otrzymywała od trenerów, współpracowników i mieszkańców, miało ogromne znaczenie na drodze do sportowych sukcesów. Dziękowała również władzom miasta za wieloletnią pomoc i stworzenie warunków do treningu na najwyższym poziomie.
Do wspomnień wrócił także menedżer zawodniczki Piotr Szczypka. Opowiadał o początkach współpracy z młodą tenisistką, która kilkanaście lat temu stawiała pierwsze kroki na kortach BKT Advantage. Jak przyznał, już wtedy dostrzegał w niej ogromny potencjał, choć droga do wielkiego sukcesu wymagała lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i konsekwencji.
Podczas spotkania podkreślano również znaczenie współpracy klubu z samorządem. Dzięki wspólnym działaniom udało się stworzyć jeden z najważniejszych ośrodków tenisowych w kraju, który dziś wychowuje zawodników rywalizujących na arenie międzynarodowej.
Maja Chwalińska znalazła się w centrum zainteresowania sportowych mediów po znakomitym występie podczas tegorocznego Roland Garros. Polka rozpoczęła rywalizację od kwalifikacji, a następnie przebrnęła przez kolejne rundy aż do wielkiego finału. Choć w decydującym meczu musiała uznać wyższość Rosjanki Mirry Andriejewej, osiągnięty wynik pozwolił jej awansować z 114. na 21. miejsce w światowym rankingu WTA.
Tego samego dnia bielski klub odwiedził również minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Wizyta była związana z ogłoszeniem wyników programu wspierającego rozwój infrastruktury tenisowej w Polsce. Na realizację inwestycji ministerstwo przeznaczyło łącznie 80 mln zł.
Jednym z beneficjentów programu został Beskidzki Klub Tenisowy Advantage. Klub otrzymał 3 mln zł dofinansowania na budowę Centrum Przygotowania Motorycznego, Odnowy Biologicznej i Rehabilitacji. Nowy obiekt ma zapewnić zawodnikom kompleksowe warunki do treningu, regeneracji oraz leczenia urazów w jednym miejscu.
Przedstawiciele klubu podkreślają, że inwestycja znacząco podniesie standard szkolenia i pozwoli najlepszym tenisistom, w tym Mai Chwalińskiej, korzystać z pełnego zaplecza sportowego bez konieczności szukania specjalistycznej pomocy poza klubem.
Na odpoczynek po sukcesie w Paryżu nie ma jednak wiele czasu. Już 29 czerwca rozpocznie się kolejny wielkoszlemowy turniej – Wimbledon. Maja Chwalińska wystąpi w nim dzięki przyznanej dzikiej karcie, a kibice liczą, że po rewelacyjnym występie na kortach Rolanda Garrosa także w Londynie pokaże tenis na najwyższym światowym poziomie.

