Miasto Stalinogród – kto je pamięta?
10 grudnia 1956 roku Rada Państwa zezwoliła na przywrócenie historycznej nazwy Katowice. Jednak warto przypomnieć jak doszło do tego, że Katowice stały się Stalinogrodem. Przypomnijmy tę historię…
Dwa dni po śmierci Józefa Stalina, 7 marca 1953 roku, w Katowicach, miało miejsce posiedzenie Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz Wojewódzkiej Rady Narodowej. W owym czasie Polska żyła wydarzeniami związanymi ze śmiercią wodza ZSRR, a decyzje podejmowane na szczeblu lokalnym miały na celu uczczenie pamięci Stalina.
Jedną z kontrowersyjnych uchwał, przekazanych do Centralnego Komitetu PZPR, była prośba „w imieniu śląskich mas pracujących” o nadanie Katowicom nazwy Stalinogród. W uzasadnieniu czytamy, że miało to służyć upamiętnieniu Wielkiego Wodza i Nauczyciela mas pracujących za jego zasługi dla Polski. Choć formalnie prezentowano to jako „inicjatywę oddolną”, to przypuszcza się, że decyzja zapadła w Warszawie, a jej głównym pomysłodawcą był Bolesław Bierut.
Mimo oficjalnej prośby „mas pracujących”, trzy odważne licealistki postanowiły sprzeciwić się zmianie nazwy miasta. Przy użyciu prymitywnej drukarki stworzyły ulotki nawołujące do oporu. Dodatkowo, malując farbą i kredą na murach, wyrażały swoje niezadowolenie, sięgając nawet po radykalne hasła jak „Komuna to zaraza” czy „Śmierć komunie”.
Ich konfrontacja z władzą trwała kilka tygodni, będąc nieustannym pojedynkiem z milicją i funkcjonariuszami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Po aresztowaniu dziewczęta doświadczyły brutalnych przesłuchań. Ostatecznie, 8 czerwca 1953 r., sąd skazał Barbarę Galas, najstarszą z nich, na 4 lata więzienia za „sporządzenie i kolportaż ulotek nawołujących do zbrodni i zawierających fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego”. Pozostałe dwie dziewczyny, Natalia Piekarska oraz Zofia Klimonda, zostały skazane na pobyt w domu poprawczym.
TB/opracowanie na podstawie historykon.org

