Narodziny maleństw w Śląskim Zoo
W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym wydarzyło się coś, co rozczuliło zarówno opiekunów, jak i odwiedzających. Na świat przyszły dwie pigmejki karłowate – uznawane za najmniejsze małpy świata. Noworodki są niewiele większe od ludzkiego kciuka i ważą około 20 gramów, a mimo to od pierwszych chwil wykazują się zaskakującą żywotnością.
To kolejny udany przychówek Leokadii i Leona, pary dobrze znanej zespołowi zoo. Maluchy są zdrowe i rozwijają się prawidłowo, a opieka nad nimi przebiega zgodnie z naturalnym porządkiem. Główną rolę pełni ojciec, który przez większą część dnia nosi młode na swoim grzbiecie, oddając je matce jedynie na czas karmienia. Taki podział obowiązków w świecie pigmejek jest zupełnie naturalny.
Na razie płeć młodych pozostaje nieznana. Będzie można ją określić dopiero wtedy, gdy zaczną samodzielnie schodzić z grzbietu ojca. Opiekunowie celowo nie przyspieszają tego momentu, aby nie narażać rodziny na niepotrzebny stres. Wraz z poznaniem płci pojawią się także imiona — zgodnie z tradycją wszystkie rozpoczną się na literę „L”.
Małe, ale niezwykłe
Pigmejki karłowate w naturze zamieszkują wilgotne lasy deszczowe Ameryki Południowej, m.in. Brazylii, Kolumbii, Peru i Ekwadoru. Porozumiewają się za pomocą gwizdów, pisków, treli oraz charakterystycznych „kliknięć”, a dzięki pazurkom doskonale radzą sobie we wspinaczce po drzewach. Niestety, gatunek ten uznawany jest za narażony na wyginięcie.
Tym większą radość budzi fakt, że pigmejkowa rodzina w śląskim zoo właśnie się powiększyła. Dla opiekunów są to chwile wyjątkowe — dowód na to, że codzienna praca, cierpliwość i troska przynoszą realne efekty w ochronie zagrożonych gatunków.
Fot. A. Furgalińska

