Nutriowisko w Rybniku – azyl zamiast eksterminacji
W debacie publicznej coraz częściej słyszymy określenie „inwazyjny gatunek obcy”. Brzmi złowrogo, jakbyśmy mieli do czynienia z intruzem, którego należy się pozbyć za wszelką cenę. Ale czy to jedyne rozwiązanie?
Skąd wzięły się nutrie w Polsce
Nutria amerykańska (Myocastor coypus) trafiła do Europy blisko sto lat temu. Sprowadzono ją z Ameryki Południowej głównie na potrzeby przemysłu futrzarskiego. W Polsce hodowla nutrii szczególnie dynamicznie rozwijała się w latach 70. i 80. XX wieku. Nasz kraj był wówczas jednym z największych producentów skór w Europie.
Kiedy futrzarski boom się skończył, hodowle zaczęto zamykać. Część zwierząt wypuszczono lub po prostu uciekły, szybko adaptując się w środowisku naturalnym.
Od atrakcji do problemu
Choć nutrie wyglądają sympatycznie i łatwo się oswajają, w naturze potrafią wyrządzać szkody. Zjadają ogromne ilości roślin i kopią nory, podmywając brzegi rzek i stawów. W Rybniku przez lata były lokalną „maskotką” – karmione przez mieszkańców, stały się atrakcją nad rzeką Nacyną. Jednak ta popularność obróciła się przeciwko nim: liczne kolonie zaczęły powodować realne problemy.
Status: gatunek do eliminacji
Od grudnia 2022 r. nutria w Polsce ma status inwazyjnego gatunku obcego i została zakwalifikowana do natychmiastowej eliminacji. Jesienią 2024 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ogłosiła przetargi na odławianie i uśmiercanie tych zwierząt. Wywołało to sprzeciw części mieszkańców i organizacji prozwierzęcych.
W 2025 r. wprowadzono jednak pewien kompromis: odłów i przekazanie odłowionych osobników do ośrodków posiadających odpowiednie zezwolenia. Dzięki temu pojawiła się przestrzeń dla alternatywnego podejścia.
Nutriowisko – alternatywa dla eksterminacji
Właśnie w tym momencie powstało Nutriowisko – wyjątkowy azyl dla nutrii w Rybniku. To efekt współpracy Fundacji MUSHIKA, Fundacji Łapa i Las oraz Urzędu Miasta.
Celem projektu jest rozbudowa ośrodka, w którym odłowione z natury nutrie mogą bezpiecznie dożyć swoich dni w izolacji od środowiska, ale w warunkach zapewniających im dobrostan. Zamiast eksterminacji – izolacja i opieka.
Nowa infrastruktura obejmie specjalne kojce ze śluzami bezpieczeństwa, zbiorniki wodne i kryjówki. Powstanie również zaplecze weterynaryjne, a na potrzeby logistyki zakupiony zostanie niewielki samochód.
Kto stoi za projektem?
- Fundacja MUSHIKA – zajmuje się systemowymi zmianami w prawie dotyczącym ochrony zwierząt, a jednocześnie wspiera działania interwencyjne. To ona finansuje część rozbudowy oraz pojazd dla ośrodka.
- Fundacja Łapa i Las – twórcy pierwszego w Polsce azylu dla nutrii, działającego od 2024 r. Ich doświadczenie i zaangażowanie pozwoliło zamienić ideę w realnie funkcjonujący ośrodek.
- Urząd Miasta Rybnika – zapewnia wsparcie organizacyjne i merytoryczne, m.in. w zakresie wolontariatu.
Dlaczego to ważne?
Nutriowisko pokazuje, że można połączyć ochronę rodzimej przyrody z poszanowaniem życia poszczególnych zwierząt. Eliminacja gatunku inwazyjnego nie musi oznaczać jego fizycznej eksterminacji.
Projekt ma też wymiar edukacyjny – uświadamia mieszkańcom, czym są gatunki obce i jak możemy odpowiedzialnie minimalizować ich wpływ na ekosystem, nie uciekając się od razu do drastycznych metod.
Wyzwania na przyszłość
Utrzymanie ośrodka to ogromne wyzwanie: codzienne karmienie, sterylizacje, opieka weterynaryjna, serwis infrastruktury. Dlatego twórcy Nutriowiska liczą na wsparcie mieszkańców – zarówno w formie wolontariatu, jak i finansowego czy rzeczowego.
To dopiero początek. Nutriowisko ma szansę stać się nie tylko miejscem ratunku dla nutrii, ale też symbolem nowego podejścia do ochrony przyrody – takiego, w którym człowiek bierze odpowiedzialność za konsekwencje swoich działań.
Opracowanie na podstawie: UM w Rybniku

