Omal nie zabił 33-latki. Do sądu trafił akt oskarżenia wobec znanego żużlowca
Za kratami może spędzić nawet 15 lat. Były już żużlowiec jest oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanej. Prowadził samochód mając ponad 2 promile!
Ponad rok trwało gromadzenie materiału dowodowego i oczekiwanie na opinie biegłych z zakresu wypadków drogowych. W końcu – 26 kwietnia – do sądu trafił akt oskarżenia wobec Rafała S. – byłego żużlowca z Rybnika.

Mężczyzna 24 marca 2020 roku będąc kompletnie pijanym wsiadł za kierownicę samochodu i pędził 100 km/h na godzinę w terenie, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h. 38-letni wówczas Rafał S. (mieszkaniec powiatu gliwickiego) na ulicy Raciborskiej w Rybniku podczas wyprzedzania zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z mazdą, którą kierowała 33-letnia mieszkanka powiatu raciborskiego. Kobieta została ciężko ranna i z miejsca wypadku została przetransportowana do szpitala. Doznała poważnych obrażeń głowy i kręgosłupa. Przez 4 miesiące była w śpiączce. Do dziś trwa walka o jej zdrowie.

Tymczasem Rafał S. wyszedł z wraku samochodu o własnych siłach. Zamiast wezwać pomoc i próbować ratować 33-latkę, uciekł z miejsca wypadku. Niedługo potem został zatrzymany przez policję. Odmówił badania alkomatem, ale pobrano mu krew do badania. Okazało się, że miał 2,38 promila. Mężczyzna został aresztowany. Teraz stanie przed sądem. Grozi mu do 15 lat więzienia.
PM
fot. Policja Rybnik

