Ostatni wagonik węgla wyjechał z Bielszowic. Po 122 latach legendarny ruch górniczy zakończył wydobycie
W czwartek, 25 czerwca, zakończył się jeden z najważniejszych rozdziałów w historii śląskiego górnictwa. Po 122 latach działalności z ruchu Bielszowice wyjechał ostatni wagonik z węglem, symbolicznie zamykając epokę wydobycia w jednym z najbardziej zasłużonych zakładów górniczych Górnego Śląska. Od 1 lipca 2026 roku kopalnia będzie funkcjonować już jako jednoruchowa Kopalnia Węgla Kamiennego Ruda.
To był dzień pełen wzruszeń, wspomnień i refleksji nad przemijaniem miejsca, które przez ponad sto lat wyznaczało rytm życia nie tylko mieszkańców Rudy Śląskiej, ale także Zabrza i Mikołowa. W cechowni ruchu Bielszowice odbyły się uroczystości kończące historię wydobycia w kopalni, która przez pokolenia dawała pracę tysiącom ludzi i stała się symbolem śląskiego przemysłu.
W wydarzeniu uczestniczyli obecni i byli pracownicy kopalni, przedstawiciele związków zawodowych, zarząd Polskiej Grupy Górniczej, dyrekcja zakładu, parlamentarzyści, samorządowcy, duchowieństwo oraz mieszkańcy związani z historią Bielszowic. Oprawę muzyczną zapewniła Górnicza Orkiestra Dęta KWK Bielszowice – jedna z najstarszych i najbardziej zasłużonych orkiestr górniczych na Śląsku.
Kopalnia, która była sercem lokalnej społeczności
Podczas uroczystości wielokrotnie podkreślano, że Bielszowice były czymś znacznie więcej niż zakładem pracy. Dla wielu rodzin stanowiły część ich historii, a kolejne pokolenia górników budowały nie tylko potęgę kopalni, ale również rozwój całego regionu.
Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zwrócił uwagę, że transformacja górnictwa to ogromne wyzwanie zarówno dla spółki, jak i pracowników. Zapewnił jednocześnie, że proces zakończenia wydobycia będzie prowadzony w sposób odpowiedzialny, z poszanowaniem praw załogi oraz wykorzystaniem wszystkich przewidzianych rozwiązań osłonowych, takich jak urlopy górnicze, odprawy czy możliwość przeniesienia do innych kopalń.
Słowa podziękowania skierował również dyrektor KWK Ruda Jacek Kowalczuk. Oddał hołd wszystkim pokoleniom górników, sztygarów, inżynierów, pracowników administracji i dozoru, którzy przez dziesięciolecia tworzyli historię Bielszowic. Jak podkreślił, ich wysiłek, poświęcenie i solidarność pozostaną trwałym elementem historii regionu.
W imieniu strony społecznej głos zabrał Mirosław Adler ze Związku Zawodowego „Kadra”. Przypomniał, że Bielszowice przez lata były wspólnym domem dla tysięcy górników, a etos tej pracy opierał się na wzajemnym zaufaniu, odpowiedzialności i gotowości do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.
Symbol końca pewnej epoki
Najbardziej poruszającym momentem uroczystości był wagonik z ostatnią toną węgla wydobytą w ruchu Bielszowice. Stał się on symbolem zakończenia ponad wieku wydobycia oraz hołdem dla wszystkich ludzi, którzy przez dziesięciolecia pracowali pod ziemią.
Modlitwę dziękczynną za lata działalności kopalni poprowadził arcybiskup senior Wiktor Skworc, który wychował się w Bielszowicach w rodzinie górniczej. W swoim wystąpieniu przypomniał, że jego ojciec przez ponad czterdzieści lat pracował w tej kopalni i właśnie tutaj nauczył go wartości, które od pokoleń wyróżniały śląskich górników – uczciwości, odpowiedzialności i szacunku dla ciężkiej pracy.
Po zakończeniu oficjalnych uroczystości delegacje złożyły kwiaty pod figurą św. Barbary – patronki górników. Następnie w kościele pw. św. Marii Magdaleny odprawiona została msza święta w intencji obecnych i byłych pracowników kopalni.
Kopalnia, która zmieniła Śląsk
Historia Bielszowic rozpoczęła się pod koniec XIX wieku. Budowę zakładu prowadzono w latach 1896–1904, a kopalnia szybko stała się jednym z najważniejszych filarów rozwoju przemysłowego Górnego Śląska.
Rozległy obszar górniczy obejmował niemal 22 kilometry kwadratowe na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. To właśnie dzięki kopalni dynamicznie rozwijała się dzielnica Bielszowice, gdzie już na początku XX wieku funkcjonowały szpital, dworzec kolejowy, poczta, wodociągi oraz sieć energetyczna.
Największy rozkwit zakład przeżywał w latach 60., 70. i 80. XX wieku. Bielszowice należały wówczas do najnowocześniejszych kopalń w Polsce, ustanawiając rekordy wydobycia oraz wdrażając innowacyjne rozwiązania w zakresie wentylacji, monitoringu zagrożeń i bezpieczeństwa pracy pod ziemią.
W 2016 roku ruch Bielszowice został włączony do zespolonej kopalni Ruda, a podpisana pięć lat później umowa społeczna dla górnictwa przewidziała dalszą integrację ruchów Bielszowice i Halemba oraz stopniowe wygaszanie wydobycia.
Nowy rozdział dla pracowników i terenów pokopalnianych
Choć wydobycie zostało zakończone, proces likwidacji ruchu Bielszowice potrwa jeszcze około trzech lat. W pierwszej kolejności wygaszane będą szyby w rejonie Pawłów Górny, a następnie kolejne części zakładu.
Dotychczas kopalnia zatrudniała około 1650 osób. Blisko 250 pracowników zostało już przeniesionych do innych zakładów Polskiej Grupy Górniczej. W najbliższych miesiącach alokacją objętych zostanie kolejnych około 500 osób. Około 410 pracowników pozostanie przy zadaniach związanych z wygaszaniem infrastruktury, natomiast pozostali skorzystają z urlopów górniczych, przeróbkarskich oraz innych świadczeń osłonowych.
Równolegle rozpoczęto zabezpieczanie dziedzictwa Bielszowic. We współpracy z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu trwa digitalizacja infrastruktury powierzchniowej i podziemnej, dokumentacji oraz wyposażenia kopalni. Powstanie w ten sposób cyfrowe archiwum, które zachowa pamięć o jednym z najważniejszych zakładów górniczych w historii Polski.
Przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej podkreślają, że zakończenie wydobycia nie oznacza końca historii tego miejsca. Wręcz przeciwnie – ma ono rozpocząć nowy etap zagospodarowania terenów pokopalnianych. Ich potencjał ma zostać wykorzystany z poszanowaniem przemysłowego dziedzictwa oraz z myślą o nowych inwestycjach, miejscach pracy i dalszym rozwoju Rudy Śląskiej.
Choć ostatni wagonik z węglem opuścił już Bielszowice, pamięć o ludziach, którzy przez ponad 122 lata tworzyli historię tej kopalni, pozostanie na trwałe wpisana w dzieje Górnego Śląska.
Fot. PGG/K. Zaremba-Majcher/B.Sieja

