Oto monstrum śląskiej policji
Na sam widok ma się ciarki na plecach i chyba każdy chciałby się nim przejechać. Policyjni komandosi ze Śląska otrzymali nowy wóz do zadań specjalnych – TUR VI/LTO. To opancerzony transporter, który wykorzystywany będzie do najtrudniejszych misji. Monstrum waży blisko 13 ton, pod maską drzemie silnik o pojemności 6,8 litra o mocy 326 koni! Cacko kosztowało blisko 3 mln zł.

Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Katowicach ma do dyspozycji niesamowity pojazd. Jest kuloodporny, odporny na granaty ręczne, miny przeciwpiechotne, niewybuchy artyleryjskiej amunicji odłamkowej i inne niewielkie przeciwpiechotne materiały wybuchowe, detonowane w dowolnym miejscu pod pojazdem.
Wóz zapewnia ochronę również przed pożarem. Pojazd oraz komora silnika wyposażone zostały w automatyczne układy przeciwpożarowe z jednoczesną możliwością ręcznego sterowania każdym z nich z miejsc dowódcy i kierowcy.
Koła transportera po przestrzeleniu, lub przebiciu mogą spokojnie przejechać dystans 40 kilometrów. Pozwala to na skuteczną ewakuację. TUR został wyposażony w wyciągarkę o sile uciągu ponad 9 ton oraz w taran – wzmocniony przedni zderzak, pozwalający na przepchnięcie przeszkody o masie nawet pół tony.
Do wozu zmieści się 8-osobowa załoga. TUR został zaprojektowany w taki sposób by można było prowadzić ostrzał z wnętrza pojazdu.

– Do głównym zadań policyjnych kontrterrorystów należy przede wszystkim udział w akcjach oraz operacjach anty i kontrterrorystycznych, zatrzymywanie niebezpiecznych, a w szczególności uzbrojonych osób oraz zwalczanie aktów najcięższych kategorii przestępstw – mówi podinspektor Aleksandra Nowara, rzecznik KMP w Katowicach.
/ŁP/
Foto/Video: KWP Katowice

