Pamięć, która zobowiązuje. O pojednaniu w 60. rocznicę historycznego listu biskupów
W Sali Sejmu Śląskiego odbyła się konferencja „O niezbędności pojednania”, zorganizowana z okazji 60. rocznicy wystosowania przez polskich biskupów przełomowego listu do episkopatu Niemiec. Wydarzeniu towarzyszyło otwarcie wystawy „Pojednanie dla Europy”, gdzie zaprezentowano m.in. oryginał rękopisu słynnego orędzia.
Marszałek województwa Wojciech Saługa nie krył, że tamten gest sprzed sześciu dekad pozostaje jednym z najważniejszych momentów powojennej historii Polski:
– Patrząc z dzisiejszej perspektywy, był to akt o niezwykłej mocy, wyprzedzający swoje czasy i torujący drogę do budowania wspólnoty. Wtedy zaczęliśmy burzyć mury i stawiać mosty. Dziś, będąc częścią europejskiej rodziny, powinniśmy szczególnie dbać o tę ideę.
Senator RP Halina Bieda, wiceprzewodnicząca Senackiej Grupy Polsko-Niemieckiej, zwróciła uwagę, że wartość pojednania nabiera dziś wyjątkowego znaczenia:
– Słowa biskupów sprzed 60 lat wciąż nas uczą. Tamten gest nadal jest nam potrzebny – może bardziej niż kiedykolwiek.
W sobotnim wydarzeniu wzięli udział m.in. polski ambasador w Berlinie Jan Tombiński oraz ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger. Program obejmował wykłady historyczne, refleksje ekspertów oraz panel dyskusyjny. Już 18 listopada we Wrocławiu spotkają się delegacje biskupów z obu krajów, aby wspólnie uczcić 60. rocznicę wymiany listów, która dała początek nowemu etapowi w relacjach polsko-niemieckich.
List, który odmienił historię
18 listopada 1965 roku, podczas trwania II Soboru Watykańskiego, polscy biskupi skierowali do episkopatów 56 państw zaproszenie na obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Najważniejszym z tych dokumentów okazał się list do biskupów niemieckich. Podpisany przez 36 polskich hierarchów, zapisał się na stałe w europejskiej historii dzięki jednemu zdaniu – jednemu gestowi, który przez wielu uznany został za przełomowy.
To z tego listu pochodzą słowa, które do dziś poruszają swoją odwagą i prostotą:
„W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was… nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie.”
Sześć dekad później wciąż przypominają, że pojednanie nie jest jednorazowym gestem, lecz procesem – wymagającym odwagi, dialogu i pamięci.

