Pamięć silniejsza niż czas. Jaworzno uczciło górników, którzy zginęli w upadowej „Danuta”
Minęły 72 lata od jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii jaworznickiego górnictwa. 26 sierpnia mieszkańcy Jaworzna, przedstawiciele samorządu i lokalnych środowisk ponownie spotkali się, by oddać hołd 18 górnikom, którzy w 1954 roku stracili życie w upadowej „Danuta”. Choć od katastrofy minęły ponad siedem dekad, pamięć o jej ofiarach wciąż pozostaje żywa.
Tragedia rozegrała się 26 sierpnia 1954 roku. Górnicy ówczesnej kopalni „Komuna Paryska” rozpoczęli zmianę tak jak każdego dnia. Nic nie zapowiadało dramatu, który miał wydarzyć się kilka godzin później. Około godziny 11.00 do wyrobiska gwałtownie wdarła się woda. Żywioł zalał miejsce pracy górników, nie pozostawiając 18 mężczyznom szans na ratunek.
Katastrofa w upadowej „Danuta” na zawsze zapisała się w historii Jaworzna. Była nie tylko dramatem rodzin, które straciły swoich bliskich, ale również tragedią całej górniczej społeczności miasta.
Kwiaty pod pomnikiem i chwila zadumy
Tegoroczne uroczystości rocznicowe rozpoczęły się przy Pomniku Poległych Górników przy ul. Górników z Danuty. To właśnie w tym miejscu każdego roku przywoływane są nazwiska i historie ludzi, którzy nie wrócili z pracy do swoich domów.
W imieniu prezydenta Jaworzna kwiaty złożyła naczelnik Wydziału Edukacji Irena Wojtanowicz-Stadler. Pamięć ofiar uczcili również przewodniczący Rady Miejskiej Michał Kirker oraz radni Renata Gacek, Dorota Guja i Mariusz Kowalski. W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrowie Narodowej oraz mieszkańcy Jaworzna.
Złożone pod pomnikiem wiązanki były symbolem pamięci o ludziach, dla których górnicza szychta zakończyła się tragicznie.
Modlitwa za tych, którzy zostali pod ziemią
Druga część obchodów odbyła się w kościele Najświętszej Maryi Panny Anielskiej. Odprawiono tam mszę świętą w intencji 18 górników, którzy zginęli w katastrofie.
Wspólna modlitwa była nie tylko elementem rocznicowych uroczystości, ale również okazją do przypomnienia, jak wysoką cenę przez dziesięciolecia płacili ludzie związani z przemysłem wydobywczym. Za historią kopalń, szybów i wyrobisk stoją bowiem przede wszystkim konkretni ludzie oraz ich rodziny.
Pamięć, która miała zniknąć
Szczególne miejsce w historii upamiętniania ofiar katastrofy zajmuje nieżyjący już podpułkownik Stanisław Pakuła. To on przez lata był inicjatorem uroczystości poświęconych górnikom z „Danuty”. Przy wsparciu miasta i wojska konsekwentnie zabiegał o to, aby tragedia sprzed lat nie została zapomniana.
Było to tym ważniejsze, że mogiły ofiar znajdowały się w różnych częściach cmentarza. Z czasem pamięć o tragedii mogła zacząć zanikać. Dzięki zaangażowaniu osób, które przez kolejne lata przypominały o wydarzeniach z sierpnia 1954 roku, historia 18 górników przetrwała i stała się częścią lokalnej pamięci.
Dziś kolejne pokolenia jaworznian spotykają się przy pomniku, by przypominać o ludziach, którzy zginęli podczas wykonywania swojej pracy. Po 72 latach nazwiska ofiar i historia „Danuty” nadal są obecne w świadomości miasta.
Rocznicowe uroczystości pokazują, że pamięć o górniczej przeszłości Jaworzna nie ogranicza się do historii zakładów i przemysłu. To przede wszystkim pamięć o ludziach – tych, którzy przez dziesięciolecia tworzyli górniczy charakter miasta, a niekiedy płacili za swoją pracę najwyższą cenę.

