Pamięć zapisana w huku wystrzałów
Styczniowe Miechowice znów staną się sceną historii, która do dziś boli. W niedzielę, 25 stycznia, przy ul. Kasztanowej w Bytomiu-Miechowicach odbędzie się jubileuszowa, dziesiąta edycja Widowiska Historycznego „Walki o Miechowice 1945”. To wydarzenie, które nie tyle opowiada o wojnie, co przypomina jej najciemniejsze konsekwencje – los cywilów wciągniętych w wir przemocy.
Od lat inscenizację przygotowują pasjonaci historii ze Stowarzyszenia Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”. Ich celem jest przywracanie pamięci o styczniu 1945 roku i tragedii, jaka rozegrała się w Miechowicach wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na Górny Śląsk.
Historia, która wraca co roku
W jubileuszowej edycji weźmie udział ponad 150 rekonstruktorów z Polski, Czech i Niemiec. Ubrani w wiernie odtworzone mundury, z replikami broni z okresu II wojny światowej, odegrają dramatyczne epizody walk i chaosu ostatnich dni wojny. Bramy dla publiczności zostaną otwarte o godz. 12.00, a właściwa inscenizacja rozpocznie się o 14.00 i potrwa do 16.00. Ze względu na użycie środków pirotechnicznych widowisko będzie można oglądać wyłącznie z wyznaczonych stref.
Na widzów czekają również historyczne pojazdy i uzbrojenie: sowiecki czołg T-34, samochód pancerny BA-64, replika niszczyciela czołgów Marder oraz rzadkie działko przeciwlotnicze Flak 38 kalibru 20 mm z 1943 roku – jeden z nielicznych zachowanych egzemplarzy w Polsce. Całość dopełnią profesjonalne efekty pirotechniczne, które sprawiają, że historia dosłownie „ożywa”.
Tragedia Miechowicka – rana, która nie chce się zabliźnić
W styczniu 1945 roku Miechowice stały się miejscem jednej z najtragiczniejszych zbrodni popełnionych na Górnym Śląsku. W ciągu kilku dni – od 25 do 28 stycznia – z rąk żołnierzy Armii Czerwonej mogło zginąć nawet 380 mieszkańców. Mordom towarzyszyły grabieże, gwałty i brutalna przemoc wobec ludności cywilnej. Podobne dramaty rozgrywały się także w innych śląskich miastach i wsiach, do których wkraczały wojska sowieckie.
Dziś Tragedia Miechowicka uznawana jest za jedną z najbardziej dramatycznych kart tzw. Tragedii Górnośląskiej 1945 roku. Co roku, w ostatnią niedzielę stycznia, obchodzony jest Dzień Pamięci poświęcony jej ofiarom – tym zamordowanym na miejscu i tym, których los zaprowadził do obozów pracy w głąb Związku Radzieckiego.
Deportacje i cisza, którą narzucono
Masowe wywózki dziesiątek tysięcy mieszkańców Górnego Śląska odcisnęły trwałe piętno na całym regionie. Do transportów trafiali młodzi mężczyźni i kobiety, często zatrzymywani w łapankach, zabierani prosto z ulic czy zakładów pracy. Jednym z najbardziej wstrząsających epizodów była deportacja z 28 marca 1945 roku, kiedy cała zmiana górników kopalni „Bobrek” w Bytomiu została zatrzymana przez NKWD i wywieziona w bydlęcych wagonach na przymusowe roboty.
Przez lata o tych wydarzeniach nie wolno było mówić głośno. Pamięć przetrwała jednak w rodzinnych opowieściach i lokalnej tradycji. Dzisiejsze widowisko w Miechowicach jest właśnie takim głosem – głośnym, wyraźnym i potrzebnym.
Pamięć dostępna dla wszystkich
Organizatorzy, przy wsparciu instytucji kultury i samorządów regionu, zadbali także o tych, którzy nie będą mogli pojawić się na miejscu. Inscenizacja będzie transmitowana online na kanale YouTube „Schron Miechowice”.
Bo choć od tamtych wydarzeń minęły dziesięciolecia, pamięć – jeśli się o nią dba – nie blaknie. W Miechowicach co roku przypomina o tym huk wystrzałów, dym nad polem inscenizacji i cisza, jaka zapada po ostatniej scenie.

