Ponad pół miliona złotych stracone w trzy miesiące. Mieszkaniec Sosnowca ofiarą fałszywego brokera
To miała być inwestycja życia. Szybki zysk, profesjonalne doradztwo i rosnące słupki na wykresach. Zamiast finansowego sukcesu – dramat i strata blisko 570 tysięcy złotych. Sprawą zajmuje się sosnowiecka policja, która po raz kolejny ostrzega przed coraz bardziej wyrafinowanymi oszustwami inwestycyjnymi.
Zaczęło się od telefonu
Według ustaleń śledczych proceder trwał od grudnia 2025 roku do lutego 2026 roku. W tym czasie z mieszkańcem Sosnowca skontaktował się mężczyzna podający się za doświadczonego brokera inwestycyjnego. Oferował udział w rzekomo pewnych i bardzo dochodowych inwestycjach w kryptowaluty.
Rozmówca brzmiał przekonująco. Operował specjalistycznym językiem, powoływał się na analizy rynkowe i prezentował wizje dynamicznych wzrostów. Stopniowo budował relację opartą na zaufaniu, kreując się na eksperta, który wie, jak pomnożyć kapitał w krótkim czasie.
Fałszywe platformy i zmanipulowane wykresy
Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust przesyłał linki do stron internetowych, na których można było „śledzić” stan inwestycji. Wirtualny portfel pokazywał systematyczne zyski, a wykresy konsekwentnie piąły się w górę. Wszystko wyglądało profesjonalnie i wiarygodnie.
W rzeczywistości były to spreparowane platformy stworzone wyłącznie po to, by wzmacniać iluzję sukcesu. Pieniądze trafiały na wskazane przez przestępcę rachunki bankowe oraz były przekazywane za pośrednictwem kantorów kryptowalut. Pokrzywdzony, zachęcany wizją coraz większych zysków, dokonywał kolejnych wpłat. W ciągu trzech miesięcy stracił niemal 570 tysięcy złotych.
Mechanizm, który wciąga coraz więcej osób
Policjanci podkreślają, że podobne scenariusze powtarzają się coraz częściej. Oszuści podszywają się pod brokerów, analityków finansowych czy przedstawicieli renomowanych firm inwestycyjnych. Wykorzystują logotypy znanych instytucji, tworzą profesjonalnie wyglądające strony internetowe i prezentują zmanipulowane dane o rzekomych zyskach.
Zdarza się, że ofiary – przekonane o wyjątkowej okazji – decydują się nawet na zaciąganie kredytów i pożyczek, by „zainwestować więcej” i szybciej pomnożyć kapitał. Obiecywane pieniądze nigdy jednak nie wracają na ich konta.
Policja apeluje o rozsądek
Funkcjonariusze przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa:
- nie należy wierzyć w obietnice szybkiego i gwarantowanego zysku,
- nie wolno przekazywać pieniędzy nieznanym osobom ani podmiotom,
- nie należy instalować oprogramowania do zdalnej obsługi komputera na prośbę rzekomego doradcy,
- każdą firmę inwestycyjną warto zweryfikować w oficjalnych rejestrach, m.in. na stronie Komisji Nadzoru Finansowego.
Eksperci nie mają wątpliwości: w świecie finansów nie istnieją wysokie, pewne zyski bez ryzyka. Gdy pojawiają się wątpliwości co do wiarygodności rozmówcy lub oferty, najlepiej natychmiast przerwać kontakt. Czasem jedna decyzja podjęta w porę może uchronić przed utratą dorobku całego życia.
Źródło opracowania: Policja Śląska

