Porzucił chore szczeniaki. Nie przeżyły
„Bestia w ludzkim wcieleniu” takim mianem określają pracownicy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Bytomiu osobę, która pozbyła się „problemu”, podrzucając chore pieski na jedną z posesji w mieście. Szczeniaki trafiły pod opiekę pracowników TOZ, jednak pomimo ciężkiej walki dwóch z nich nie udało się ocalić.
Najpewniej psy rasy husky pochodzą z jednej z hodowli z Bytomia. Okazało się, że cierpią na parwowirozę, czyli psi tyfus. Gdy przetransportowano je do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, ich stan był już ciężki.
„O godz. 2 w nocy stan zdrowia obydwu szczeniaków zaczął się pogarszać. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Piski zaczęły się dusić. Wykrzywiało im główki” – tak opisują to pracownicy TOZ w Bytomiu.
Wezwany na miejsce lekarz weterynarii stwierdził agonię. Próbował jeszcze je ratować, ale był już bezradny. „Żegnajcie maleństwa, już nic was nie boli. Ból został za to w naszych sercach” – piszą bytomscy miłośnicy zwierząt.
Jednocześnie wystosowali apel. „Pomóżcie nam znaleźć zwyrodnialca, dla którego liczy się tylko kasa. Wyrzucił – niczym śmieci – cztery chore szczeniaki” – proszą o pomoc w ustaleniu sprawcy.
Jeśli ktoś ma informacje na ten temat, proszony jest o kontakt telefoniczny pod nr tel. 607 853 908 lub 505 410 623. TOZ w Bytomiu gwarantuje anonimowość.
Przemysław Malisz
zdj. TOZ Bytom





