Rawa w centrum Katowic znów czysta. Z rzeki wydobyto setki ton osadów i… hulajnogi
Zakończyły się prace porządkowe na Rawie w centrum Katowic. Oczyszczono koryto, naprawiono mury oporowe i półki, a z dna rzeki usunięto około 500 ton osadów, mułu i odpadów – od hulajnóg po wózek dziecięcy. Dzięki temu Rawa odzyskała drożność, a miasto – większe bezpieczeństwo przeciwpowodziowe.
Rawa – rzeka, która potrafi być groźna
Choć na co dzień Rawa wygląda niepozornie, w czasie intensywnych opadów może stanowić realne zagrożenie. Woda niesie ze sobą osady i zanieczyszczenia, które z czasem osiadają na dnie, zwężając koryto. Gdy nurt napotka przeszkodę – np. gałęzie lub śmieci – łatwo dochodzi do zatoru, a w gęsto zabudowanym centrum Katowic nawet niewielkie spiętrzenie może skończyć się lokalnym zalaniem.
Aby temu zapobiec, miasto Katowice wspólnie ze spółką Katowickie Inwestycje S.A. zdecydowało o przeprowadzeniu gruntownych prac utrzymaniowych i remontowych. Ich celem było zwiększenie przepustowości Rawy i zmniejszenie ryzyka powodzi podczas intensywnych opadów.
1,8 kilometra czystszego koryta
Prace objęły odcinek o długości ok. 1,8 km – od alei Korfantego aż po rejon ulicy Murckowskiej, gdzie Rawa łączy się z Potokiem Leśnym. Robotnicy krok po kroku oczyszczali koryto z osadów, uzupełniali ubytki w murze oporowym i półkach, wykaszali porosty oraz profilowali i obsiewali skarpy.
Z racji ograniczonego dostępu wiele czynności wykonywano ręcznie lub przy użyciu lekkiego sprzętu. Tam, gdzie było to możliwe, wykorzystano specjalistyczną koparkę z 18-metrowym ramieniem, która pozwalała na prowadzenie prac z przeciwległego brzegu.
– „W niektórych miejscach osady całkowicie przykryły kamienne półki. W czasie ulewnych deszczy znacząco utrudniało to przepływ wody i zmniejszało pojemność koryta. Po ich usunięciu Rawa odzyskała odpowiednią przepustowość” – wyjaśnia Mariusz Słaboń, wiceprezes zarządu Katowickie Inwestycje S.A.
Śmieci w rzece: od żyrandola po wózek
Poza naturalnym osadem w Rawie znaleziono również rzeczy, które nigdy nie powinny tam trafić. Robotnicy wyciągnęli m.in. hulajnogi, żyrandol, a nawet dziecięcy wózek.
Takie odpady to nie tylko wstydliwy widok w centrum miasta – to realne zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców. Śmieci zatrzymują przepływ wody, zwiększając ryzyko podtopień, a tworzywa sztuczne rozpadają się na mikroplastik, który zanieczyszcza kolejne odcinki rzeki i gleby.

