Sąd zdecydował w sprawie sześciorga ich dzieci. NIE WRÓCĄ DO NICH!
Tą szokującą sprawą żyje cała Polska. Matka 8-letniego Kamila z Częstochowy nie tylko nie broniła swojego dziecka przed katem-ojczymem, który bił go i parzył wrzątkiem, ale co gorsza starała się to tuszować! Oboje trafili do aresztu. Kłopot w tym, że oprócz Kamila mają jeszcze pięcioro dzieci!
Dwójka najmłodszych to dzieci Magdaleny i Dawida B. Czwórkę pozostałych aresztowana ma z dwoma innymi mężczyznami. Najstarsze z dzieci ma 11 lat, a najmłodsze urodziło się ubiegłym roku.
To dramat dla nich wszystkich. Co z nimi zrobić? Sąd Okręgowy w Częstochowie podjął decyzję. Dwójka najmłodszych zostanie przekazana pod opiekę rodziny zastępczej, a czwórka (w tym przebywający wciąż w ciężkim stanie w szpitalu Kamil) trafią do osrodka opiekuńczo-wychowawczego.
Tymczasem ich rodzice będą za kratami czekali na proces. Przypomnijmy. Magdalenie B., matce dziecka, prokurator przedstawił zarzuty narażenie ośmiolatka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz udzielenia pomocnictwa ojcu do znęcania się nad chłopcem poprzez niereagowanie na jego zachowania, a także nieudzielenie dziecku pomocy. Grozi jej 10 lat więzienia. Tymczasem ojczym, 27-letni Dawid B. odpowie za usiłowanie zabójstwa. Grozi mu dożywocie.
Kamilek został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, ma wielonorządowe uszkodzenie ciała, obrażenia głowy, a także liczne złamania, które powstały w wyniku długiego znęcania się nad chłopcem. U dziecka stwierdzono także martwicę skóry. Przebywa w Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach na… oddziale intensywnej terapii.
fot. klobucka.pl

