Sojusz wiedzy i energii. Gliwice budują zaplecze dla polskiego atomu
To nie jest umowa „na papierze”. To raczej plan długodystansowy, w którym kluczową rolę odgrywają ludzie, kompetencje i konsekwencja. Politechnika Śląska oraz Polskie Elektrownie Jądrowe sformalizowały współpracę, która ma realnie przygotować Polskę do wejścia w epokę energetyki jądrowej.
Podpisana 9 stycznia umowa jasno definiuje wspólny cel: stworzenie solidnego zaplecza kadrowego i technologicznego dla programu atomowego. Dokument sygnowali wiceprezes PEJ Piotr Piela oraz rektor Politechniki Śląskiej Marek Pawełczyk.
Dla gliwickiej uczelni to ruch naturalny. W 2024 roku uruchomiono studia drugiego stopnia na kierunku energetyka jądrowa, choć badania i kształcenie w tym obszarze prowadzone były tu od lat. Śląsk, przez dekady kojarzony z węglem i energetyką konwencjonalną, dziś coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w nowym, niskoemisyjnym porządku.
Jak podkreśla rektor Pawełczyk, uczelnia od dawna stanowiła zaplecze eksperckie dla sektora energetycznego. Region się zmienia, technologie ewoluują, ale potrzeba stabilnych źródeł energii pozostaje niezmienna. Kompetencje w obszarze atomu nie pojawiły się więc przypadkiem – były budowane latami w ramach projektów badawczych, analiz i opinii trafiających także na biurka decydentów.
Z punktu widzenia Polskich Elektrowni Jądrowych współpraca z uczelniami technicznymi nie jest dodatkiem, lecz fundamentem całego przedsięwzięcia. Elektrownia jądrowa to nie tylko beton, stal i reaktory, ale przede wszystkim wysoko wykwalifikowani ludzie. Równolegle z pracami projektowymi spółka inwestuje więc w rozwój kadr – specjalistów, którzy będą odpowiadać zarówno za budowę, jak i późniejszą, wieloletnią eksploatację obiektów w Polsce i poza jej granicami.
Lista potrzebnych kompetencji jest długa. Oprócz inżynierów energetyków potrzebni są eksperci z zakresu budownictwa, automatyki, elektryki, ochrony środowiska czy geologii. Do tego prawnicy, ekonomiści i finansiści. Energetyka jądrowa to inwestycja totalna – angażująca niemal wszystkie dziedziny wiedzy technicznej i organizacyjnej.
Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej została rozpisana na trzy etapy: przygotowanie, realizację oraz eksploatację. Już na samą fazę przygotowawczą przeznaczono około 6 miliardów złotych. W tym kontekście zaufanie, jakim PEJ obdarza Politechnikę Śląską, nabiera szczególnego znaczenia – uczelnia została uznana za jednego z kluczowych partnerów procesu.
Za wdrażanie zapisów porozumienia po stronie uczelni odpowiada dr hab. inż. Łukasz Bartela, prof. PŚ z Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki. W jego ocenie to największe wyzwanie infrastrukturalne w historii kraju, a formalizacja współpracy między inwestorem a uczelnią kształcącą kadry dla atomu jest po prostu logicznym krokiem.
Umowa wykracza poza standardowe ramy dydaktyki. Obejmuje wspólne badania, ekspertyzy i analizy, a także konkretne propozycje dla studentów: programy stypendialne, płatne staże dla najlepszych absolwentów, konkursy naukowe, projekty badawcze i wizyty studyjne.
Inwestowanie w wiedzę i ludzi – jak podkreślają przedstawiciele uczelni – to dziś kwestia bezpieczeństwa energetycznego, stabilności systemu i długofalowego rozwoju gospodarczego. W przypadku energetyki jądrowej to właśnie ten kapitał może okazać się najcenniejszym paliwem transformacji.
Fot. Politechnika Śląska

