Sosnowiec bije na alarm: coraz więcej dzieci potrzebuje bezpiecznego domu
Liczba dzieci, które z dnia na dzień tracą możliwość wychowywania się w biologicznej rodzinie, systematycznie rośnie. Z tym problemem coraz częściej mierzy się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sosnowcu, który alarmuje: potrzeba pilnych działań i nowych rodzin gotowych otworzyć swoje domy. Odpowiedzią na tę sytuację jest kampania społeczna „Otwórz Serce – daj dom”, skierowana do mieszkańców rozważających zostanie rodziną zastępczą.
Nie każdy dom rodzinny jest dla dziecka bezpieczną przystanią. Zdarzają się sytuacje, w których zamiast opieki i troski pojawia się przemoc, zaniedbanie czy głód. W takich momentach liczy się szybka reakcja i zapewnienie dziecku spokojnego, stabilnego miejsca – choćby na jakiś czas.
Jak podkreśla Sabina Stanek, dyrektor sosnowieckiego MOPS-u, nie chodzi o promowanie „systemu”, lecz o realną pomoc konkretnym dzieciom. – Rodziną zastępczą nie zostaje się z obowiązku ani dla idei. Ludzie podejmują taką decyzję wtedy, gdy wiedzą, po co to robią, jak wygląda codzienność i że nie zostaną z problemami sami – zaznacza.
Setki dzieci, jeden wspólny problem
Obecnie w Sosnowcu pieczą zastępczą objętych jest aż 405 dzieci w różnym wieku. Dla wielu z nich rodzina zastępcza to pierwszy w życiu stabilny dom – z porannym śniadaniem, szkołą, rozmową przed snem i poczuciem bezpieczeństwa.
– Piecza zastępcza to nie adopcja. To dom „na teraz”, do momentu aż sytuacja dziecka się ustabilizuje lub zapadnie inne rozwiązanie. Dziecko nie potrzebuje ideału. Potrzebuje dorosłego, który po prostu będzie obok – wyjaśnia Agnieszka Górska-Karp, kierownik Zespołu ds. Rodzinnej Pieczy Zastępczej.
Różne formy, jeden cel
Rodziny zastępcze mogą być spokrewnione – gdy opiekę przejmują na przykład dziadkowie lub rodzeństwo – a także niezawodowe i zawodowe. Wśród zawodowych funkcjonują również rodziny specjalistyczne oraz pełniące funkcję pogotowia rodzinnego, gotowe przyjąć dziecko w nagłych, kryzysowych sytuacjach.
Piecza zastępcza ma charakter tymczasowy. Najlepszym rozwiązaniem zawsze jest powrót dziecka do biologicznej rodziny, jeśli tylko warunki na to pozwalają. Kandydaci na rodziny zastępcze przechodzą szkolenia, ocenę specjalistów i uzyskują odpowiednie kwalifikacje.
Specjaliści przypominają też, że rodzina zastępcza to nie to samo co opieka prawna. Rodzina zastępcza skupia się na codziennej opiece i wychowaniu dziecka, natomiast opiekun prawny ma szersze uprawnienia formalne i zwykle sprawuje opiekę aż do pełnoletności. Każda z tych form ma swoje zastosowanie – wszystko zależy od indywidualnej sytuacji dziecka.
Wsparcie i konkretne pieniądze
MOPS podkreśla, że rodziny zastępcze nie są pozostawione same sobie. Mogą liczyć na wsparcie psychologów, koordynatorów i specjalistów, dostęp do szkoleń oraz pomoc finansową na potrzeby dziecka.
Od 2026 roku to wsparcie będzie jeszcze większe. Ośrodek podnosi o 500 zł brutto wynagrodzenia dla zawodowych rodzin zastępczych, rodzinnych domów dziecka oraz rodzin pełniących funkcję pogotowia rodzinnego. Podpisanie aneksów do umów zaplanowano do końca stycznia 2026 roku.
Nowe stawki wyniosą:
- 6181,40 zł – rodzina zastępcza zawodowa
- 7072,60 zł – rodzinny dom dziecka (6 dzieci)
- 7476,80 zł – rodzinny dom dziecka (7 dzieci)
- 7741,00 zł – rodzinny dom dziecka (8 i więcej dzieci)
- 7544,93 zł – rodzina zastępcza zawodowa pełniąca funkcję pogotowia rodzinnego
– Jeśli ktoś ma w sobie przestrzeń, by pomóc dziecku, my pokażemy, jak zrobić to mądrze i bezpiecznie – podsumowuje Sabina Stanek.
Kampania „Otwórz Serce – daj dom” nie jest apelem o heroizm. To zaproszenie do zmiany czyjegoś życia – czasem tylko na chwilę, ale dla dziecka ta chwila może znaczyć wszystko.

