Sosnowiec. Dawna kopalnia Kazimierz–Juliusz odzyska nowe życie
Teren po byłej kopalni KWK Kazimierz–Juliusz w Sosnowcu niebawem zmieni swoje oblicze. Dzięki wsparciu unijnemu w wysokości 70 mln zł oraz podpisanej właśnie umowie z wykonawcą – Mostostalem Zabrze – rozpoczyna się jedna z kluczowych inwestycji rewitalizacyjnych w regionie.
W uroczystym podpisaniu dokumentów uczestniczyli m.in. marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jarosław Wieszołek.
– To przykład, jak fundusze unijne realnie zmieniają nasze miasta. Tereny poprzemysłowe, zamiast straszyć, mogą stać się atrakcyjną przestrzenią dla mieszkańców. Rewitalizacja Kazimierza–Juliusza to inwestycja nie tylko w infrastrukturę, ale przede wszystkim w ludzi – podkreśla marszałek Saługa.
Nowe funkcje dla pokopalnianych budynków
Projekt zakłada zachowanie wartości historycznej i kulturowej obiektów oraz nadanie im nowych ról. Na terenie dawnej kopalni przy ul. Ogrodowej powstaną m.in. żłobek, przedszkole z placem zabaw, inkubator przedsiębiorczości, przestrzenie dla biznesu i gastronomii. Charakterystyczna wieża szybu „Kazimierz I” zostanie przekształcona w punkt widokowy.
Cały obszar zostanie kompleksowo zagospodarowany – przewidziano budowę parkingów, strefy komunikacyjnej oraz małej architektury, która ożywi przestrzeń.
– To wyjątkowy moment dla Sosnowca. Dzięki środkom europejskim i współpracy z samorządem województwa realizujemy inwestycję, która połączy historię z nowoczesnością. Chcemy, by mieszkańcy byli dumni z tego miejsca – mówi prezydent Chęciński.
Inwestycja z myślą o przyszłości
Koszt całego przedsięwzięcia to 82 mln zł. Prace potrwają około 20 miesięcy. Transformacja terenu po kopalni doskonale wpisuje się w proces zmian, jakie zachodzą w województwie śląskim, gdzie wciąż istnieje wiele nieużytkowanych przestrzeni poprzemysłowych.
Warto przypomnieć, że KWK Kazimierz–Juliusz była ostatnią działającą kopalnią w Zagłębiu Dąbrowskim. Teraz jej historia zyska nowe znaczenie – nie jako symbol przemysłowej przeszłości, lecz jako przestrzeń otwarta dla mieszkańców i przedsiębiorców.
Fot. Tomasz Żak/UMWS






















