Sosnowiecki MOPS bije na alarm: rośnie liczba dzieci, które potrzebują bezpiecznego domu
W Sosnowcu coraz więcej dzieci trafia do pieczy zastępczej. To sygnał, że problemy rodzinne nie są już pojedynczymi przypadkami, lecz zjawiskiem, które narasta. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej prowadzi kampanię „Otwórz serce, daj dom”, zachęcając mieszkańców do rozważenia roli rodziny zastępczej. Stawką jest codzienne bezpieczeństwo najmłodszych.
Z danych MOPS wynika, że obecnie w pieczy zastępczej przebywa 405 dzieci w różnym wieku. To liczba, która z roku na rok rośnie. Za statystyką kryją się historie zaniedbań, przemocy i skrajnego braku stabilności. Nie każda rodzina biologiczna potrafi zapewnić dziecku podstawowe warunki do rozwoju. W takich sytuacjach liczy się szybka reakcja i znalezienie miejsca, które da dziecku choćby tymczasowe poczucie bezpieczeństwa.
Kampania prowadzona przez sosnowiecki MOPS nie ma charakteru akcji wizerunkowej. Jej celem jest pokazanie, czym piecza zastępcza jest naprawdę – bez idealizowania i bez upraszczania. Chodzi o realny wpływ na czyjeś życie: o codzienność dziecka, które nagle traci znany świat i musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Rodzina zastępcza nie „naprawia systemu”. Daje konkret: śniadanie przed szkołą, rozmowę po trudnym dniu, spokój, który dla wielu dzieci nigdy nie był oczywistością.
W Sosnowcu działają różne formy rodzin zastępczych – spokrewnione, niezawodowe i zawodowe, w tym specjalistyczne oraz pełniące funkcję pogotowia rodzinnego. Każda z nich pełni inną rolę i odpowiada na inne potrzeby dzieci. Wspólnym mianownikiem jest tymczasowość. Idealnym scenariuszem pozostaje powrót dziecka do rodziny biologicznej, o ile sytuacja w niej ulegnie poprawie. Piecza zastępcza nie jest adopcją – to bezpieczny „przystanek” na czas kryzysu.
Kandydaci na rodziny zastępcze przechodzą szkolenia i proces kwalifikacyjny. Ich sytuację monitorują organizatorzy pieczy zastępczej. System przewiduje także wsparcie specjalistów: psychologów, koordynatorów i pracowników socjalnych. Rodziny nie są zostawiane same sobie – mogą liczyć na pomoc w trudnych momentach oraz na świadczenia finansowe przeznaczone na potrzeby dziecka.
W przestrzeni publicznej często pojawia się pytanie o różnice między rodziną zastępczą a opieką prawną. Choć obie formy służą ochronie dziecka, mają inny charakter. Rodzina zastępcza z założenia jest rozwiązaniem tymczasowym i podlega stałemu nadzorowi administracyjnemu. Opieka prawna bywa długofalowa, często do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności, a opiekun ma szersze uprawnienia w zakresie reprezentowania małoletniego. Wybór formy wsparcia zależy od konkretnej sytuacji rodzinnej i prawnej dziecka.
Miasto chce wzmocnić system pieczy zastępczej także finansowo. MOPS zapowiedział podwyższenie o 500 zł brutto wynagrodzeń dla rodzin zastępczych zawodowych, rodzinnych domów dziecka oraz rodzin pełniących funkcję pogotowia rodzinnego. Aneksy do umów mają zostać podpisane do końca stycznia 2026 roku. Po podwyżkach wynagrodzenia wyniosą m.in.:
- 6181,40 zł dla rodzin zastępczych zawodowych,
- od 7072,60 zł do 7741,00 zł dla rodzinnych domów dziecka – w zależności od liczby dzieci,
- 7544,93 zł dla rodzin pełniących funkcję pogotowia rodzinnego.
Władze MOPS podkreślają, że pieniądze nie są główną motywacją dla kandydatów na rodziny zastępcze. Mają jednak znaczenie praktyczne – pozwalają zapewnić dzieciom stabilne warunki i odciążyć opiekunów w codziennych wydatkach.
Sosnowiecki MOPS nie ukrywa, że potrzeby są coraz większe. Każda nowa rodzina zastępcza to dla konkretnego dziecka szansa na normalność: na spokojny poranek, bezpieczny powrót ze szkoły i dorosłego, który po prostu jest obok. W mieście, w którym statystyki przestają być abstrakcją, takie „zwykłe” rzeczy stają się dla wielu dzieci czymś naprawdę wyjątkowym.

