Sto lat? A nawet więcej! Żorzanka Magdalena Grabiec świętuje setne urodziny
5 lipca 2025 roku w Żorach rozbrzmiały wyjątkowe życzenia – Pani Magdalena Grabiec obchodziła swoje setne urodziny. W tym uroczystym dniu jubilatkę odwiedzili przedstawiciele Urzędu Miasta, którzy w imieniu Prezydenta Żor przekazali serdeczne gratulacje, życzenia zdrowia i wielu pogodnych chwil.
Z Orzesza do Żor – historia życia pełna ciepła i siły
Pani Magdalena urodziła się 5 lipca 1925 roku w Orzeszu. Wychowywała się w rodzinie kolejarskiej – ojciec pracował jako kierownik pociągu, matka zajmowała się domem. Dorastała w towarzystwie trzech sióstr, a czasy młodości przypadły na trudny okres II wojny światowej. Wtedy, podobnie jak wiele rówieśniczek, podjęła pracę u zamożniejszej rodziny, by wspierać finansowo swoich najbliższych.
Po wojnie rozpoczęła pracę w Rybniku – najpierw jako rachmistrz, a później awansowała na stanowisko starszego adiunkta w Polskich Kolejach Państwowych. Już wtedy miała duszę podróżniczki – wolny czas najchętniej spędzała na wycieczkach ze swoją przyjaciółką.
Rodzina – największy skarb
W 1951 roku poślubiła Józefa Grabca, pracownika Zakładów Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych. Małżonkowie przez pierwsze lata mieszkali w Rybniku, w dzielnicy Piaski, a od 1962 roku na stałe osiedlili się w Żorach. Tam Magdalena Grabiec oddała się macierzyństwu – urodziła i wychowała pięcioro dzieci. Gdy pociechy podrosły, podjęła pracę jako kucharka w przedszkolu. Jej dania, a zwłaszcza słynne ciasta, zyskały uznanie nie tylko wśród dzieci.
Życie nie oszczędzało Pani Magdaleny – po 26 latach małżeństwa, w wieku 53 lat, została wdową. Choć przyszło jej zmagać się z chorobami i operacjami, nigdy nie traciła pogody ducha.
„Babcia wędrowniczka” i serce rodziny
Gdy dzieci się usamodzielniły, powróciła do swojej młodzieńczej pasji – podróżowania. Jeździła na wycieczki, aktywnie spędzała czas, czym zyskała wśród bliskich przydomek „babci wędrowniczki”.
Niestety, dziewięć lat temu jej stan zdrowia uległ pogorszeniu – przeszła dwa udary. Od tamtej pory wymaga stałej opieki, ale nie jest sama. Dzieci opiekują się nią na zmianę, a ona cieszy się ich obecnością i bliskością.
Dziś Pani Magdalena jest nie tylko matką, ale też dumną babcią dwunastu wnuków i prababcią aż dwudziestu ośmiu prawnucząt. Choć wiek już sędziwy, nadal zachwyca poczuciem humoru, ciepłem i radością życia. Lubi śpiewać, żartować i śmiać się z bliskimi.
Fot. UM w Żorach



