Tajemniczy szkielet z „Koroną Śmierci” odkryty pod kościołem św. Wojciecha w Bytomiu
Bytom skrywa kolejną zagadkę sprzed wieków. Podczas prac renowacyjnych przy kościele św. Wojciecha archeolodzy natrafili na wyjątkowe znalezisko — szkielet kobiety z fragmentami metalowej ozdoby na czaszce, którą naukowcy podejrzewają o bycie tzw. Totenkrone, czyli „Koroną Śmierci”.
To już kolejny niezwykły pochówek odkryty w tym miejscu. Zaledwie kilka tygodni temu pod średniowieczną świątynią odnaleziono cztery szkielety, w tym aż trzy należące do dzieci. Wszystkie znaleziska są obecnie badane przez interdyscyplinarny zespół ekspertów z Muzeum Górnośląskiego, Politechniki Śląskiej, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Uniwersytetu Śląskiego.
Niecodzienne znalezisko pod posadzką
Najbardziej intrygujący jest stan zachowania nowo odkrytego pochówku. Szkielet – najprawdopodobniej dorosłej kobiety – spoczywał 2,2 metra pod obecnym poziomem posadzki. To, co przykuło uwagę badaczy, to delikatna metalowa struktura zachowana przy czaszce. Może to być pozostałość dekoracyjnej siateczki lub właśnie wspomnianej „Korony Śmierci” — ozdobnego czepca wykonanego z drucików z brązu i srebra, często zdobionego szklanymi paciorkami.
Takie insygnia wkładano zmarłym kobietom, które były zaręczone, ale nie zdążyły stanąć na ślubnym kobiercu. Ozdoba tego typu była nie tylko symbolem czystości i niewinności, ale również elementem żałobnej tradycji, szczególnie w mieszczańskich rodzinach.
– Mamy do czynienia z osobą najprawdopodobniej pochodzącą z bogatszej warstwy społecznej – mówi Jarosław Święcicki, archeolog z Oddziału Górnośląskiego Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich oraz Muzeum Górnośląskiego, który kieruje badaniami. – Dzięki współpracy z jednostkami naukowymi liczymy, że uda się określić wiek pochówku oraz przybliżoną tożsamość kobiety – dodaje.
Kościół pełen historii i sekretów
Odkrycia pod świątynią św. Wojciecha są możliwe dzięki trwającej renowacji kościoła, który – jak się okazuje – skrywa wiele tajemnic. Podczas prac natrafiono na fragmenty murów z XIV wieku, gotyckie portale, a także zamurowane wejścia, które mogły być używane przez zakonników lub – jak sądzą historycy – przez straż pożarną w XIX wieku.
Nie brakuje także spektakularnych znalezisk architektonicznych. W lipcu odsłonięto cztery szkielety dzieci wraz z ozdobami z miedzi i brązu oraz ceramiką datowaną nawet na XIII wiek. Z kolei w czerwcu odkryto pierwotne kamienne obrysy okien i konstrukcje przypór, co rzuca nowe światło na proces rozbudowy świątyni na przestrzeni wieków.
– Kościół św. Wojciecha wzniesiono w połowie XV wieku na miejscu wcześniejszego, drewnianego klasztoru z XIII wieku – przypomina Tomasz Sanecki, historyk z Bytomia. – Od tamtej pory był wielokrotnie przebudowywany, szczególnie w XVIII wieku, kiedy nadano mu obecny barokowy charakter.
Renowacja na miarę wieków
Trwające prace renowacyjne przy kościele obejmują szeroki zakres – od odnowy elewacji, poprzez konserwację stolarki, aż po wymianę instalacji przeciwpożarowej i odgromowej. Wnętrza również przechodzą metamorfozę: czyszczone i impregnowane są posadzki, remontowane są podłogi drewniane, a całość zostanie objęta nowoczesnym monitoringiem.
Inwestycję o wartości blisko 3,4 mln zł prowadzi firma z Krakowa, która wcześniej rewitalizowała m.in. Pałac Tiele-Wincklerów i MDK w Bytomiu. Projekt współfinansowany jest z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków (ponad 3,3 mln zł) oraz środków Gminy Bytom.
Renowacja prowadzona jest pod czujnym okiem Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz specjalistów z Muzeum Górnośląskiego i SNAP.
Dziedzictwo, które wciąż zaskakuje
Kościół św. Wojciecha jest nie tylko miejscem kultu, ale także żywym świadkiem historii miasta. Od gotyckiego prezbiterium, przez barokową nawę, po krypty możnych rodów – świątynia opowiada historię Bytomia, zakonu franciszkanów, a teraz także kobiet i dzieci, których życie przerwała śmierć przed wiekami.
Nowe odkrycia mogą zmienić sposób, w jaki patrzymy na średniowieczne obyczaje pogrzebowe i strukturę społeczną mieszkańców tego regionu. A tajemniczy szkielet z „Koroną Śmierci” być może wkrótce zdradzi, kim była kobieta, która przed wiekami spoczęła pod bytomskim kościołem.
Fot. UM w Bytomiu/Tomasz Sanecki/źródło: UM w Bytomiu

