AKTUALNOŚCI SPORT

Wielkie Derby Śląska zobaczymy w Kotle Czarownic

Na Stadionie Śląskim pojawią się sympatycy przyjezdnych ekip, które będą rywalizowały wiosną z Ruchem Chorzów. Po 15 latach Kocioł Czarownic będzie areną zmagań w ramach kultowych, Wielkich Derbów Śląska z Górnikiem Zabrze.

W meczach rundy wiosennej na spotkania rozgrywane na Stadionie Śląskim wejść będą mogli nie tylko kibice Ruchu Chorzów, ale także fani drużyn przyjezdnych.

11 stycznia poinformowano, że strefa dla kibiców gości została przygotowana. Ich łączna pojemność to 4383 miejsca. Dostępność miejsc będzie zależna od wariantu pojemności obiektu, zgłaszanej podczas składania wniosku o organizację imprezy masowej.

 – Stadion Śląski nie był przystosowany do meczów Ekstraklasy, odbywa się tu bardzo dużo koncertów, zawody innych dyscyplin sportowych. Stąd praca, którą wykonaliśmy, a Podręcznik Licencyjny ma swoje wymagania, jak również przepisy przeciwpożarowe, bezpieczeństwa. Wszelkie ruchy musiały być uzgodnione z odpowiednimi służbami. Temperatura meczów będzie duża, my odpowiadamy za bezpieczeństwo, komfort. Przygotowaliśmy obiekt, wydzieliliśmy specjalne furty, zamontowaliśmy dodatkowe bramy. Całość inwestycji kosztowała nas 1,1 mln zł i dziś możemy cieszyć się, że sympatycy gości będą mogli oglądać mecze na Stadionie Śląskim. Myślę, że wszyscy będziemy przeżywać fantastyczne emocje – powiedział Adam Strzyżewski, dyrektor Stadionu Śląskiego.

Pierwsze spotkanie na Stadionie Śląskim z kibicami gości rozegrane zostanie 9 lutego o godzinie 20.00. Rywalem Ruchu będzie Legia Warszawa. Wiosną na chorzowskim gigancie odbędą się m.in. potyczki z Górnikiem Zabrze (kolejka zaplanowana na 16–17 marca), Widzewem Łódź i Lechem Poznań.

16 lat temu Wielkie Derby Śląska w Kotle Czarownic obserwowało aż 42 tysiące widzów.

 – Gdy w 2007 roku Niebiescy powrócili, po czterech latach przerwy, do ekstraklasy, działacze wpadli na pomysł, aby 90. derby z Górnikiem Zabrze zorganizować na śląskim gigancie. Nie każdemu początkowo spodobał się ten pomysł. Twierdzono, że nie uda się zapanować nad tysiącami zwaśnionych kibiców, że zamiast piłkarskiego święta może dojść do wydarzeń nie mających nic wspólnego ze sportem – czytamy we wspomnieniach na stronie Ruchu. Chorzowianie wygrali wtedy 3:2 po golach Piotra Ćwielonga, Marcina Nowackiego i Grzegorza Barana. Dla Górnika bramki zdobyli Jerzy Brzęczek i Tomasz Zahorski. Rok później na Śląskim zameldowało się 40 tysięcy widzów. W lutym 2009 roku górą był Górnik. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił wtedy Adam Banaś.