Wilczy Szlak podbił Tarnowskie Góry – pierwszy dogtrekking już za nami!
Tarnowskie Góry po raz pierwszy gościły miłośników dogtrekkingu, a emocji z tego wydarzenia starczyłoby na kilka edycji. W sobotę, 27 września, spod Zabytkowej Kopalni Srebra – perły UNESCO – wyruszyła blisko setka uczestników wraz ze swoimi psami. Do wspólnej przygody dołączyło także jedenastu podopiecznych schroniska „Cichy Kąt”. Każdy, niezależnie od liczby nóg, dotarł szczęśliwie na metę.
Psy z „Cichego Kąta” w roli bohaterów
Jak podkreśla Danusia z tarnogórskiego azylu, to właśnie psy ze schroniska skradły serca wielu uczestników: – One również uwielbiają spacery i potrafią być wiernymi towarzyszami – zaznacza. Ich obecność była nie tylko atrakcją, lecz także ważnym przesłaniem – by zachęcać do adopcji.
12 kilometrów piękna i integracji
Trasa licząca 12 kilometrów prowadziła przez najpiękniejsze miejsca regionu: hałdę popłuczkową, kapliczkę św. Barbary oraz malowniczy Rezerwat Segiet. Zawody były bezpłatne, a uczestnicy mogli wesprzeć „Cichy Kąt” dobrowolnymi datkami. Całość zebranych środków trafiła do schroniska, łącząc sport z realną pomocą.
Do Tarnowskich Gór zjechali pasjonaci z całej Polski – od Łodzi i Wrocławia, przez Śląsk, aż po Nowe Chechło. Uczestnicy startowali w kilku kategoriach: rodzinnej oraz indywidualnej kobiet i mężczyzn. Organizatorzy wyróżnili najmłodszych i najstarszych zawodników, a także tych najbardziej walecznych. Największe wzruszenie wzbudził półtoraroczny chłopiec, który pokonał trasę w nosidełku na plecach swojego taty.
Tarnowskie Góry oczarowały przyjezdnych
Na trasie pojawiła się m.in. grupa „Tuptusie Travel” z Gliwic. – Piękne widoki, świetnie przygotowana trasa i niesamowita atmosfera – relacjonowali po zawodach, dodając, że Tarnowskie Góry dołączyły do ich ulubionych dogtrekkingowych kierunków.
Energia, która stworzyła klimat
Wilczy Szlak narodził się w drużynie Okiem Wilka Team. – To nasz organizacyjny debiut i ogromne wyzwanie – przyznała Ola Kancel, sekretarz stowarzyszenia. – Ale dzięki sponsorom, przyjaciołom i uczestnikom udało się stworzyć coś naprawdę wyjątkowego.
Imprezę wspierało również miasto. Naczelnik Wydziału Kultury, Turystyki i Promocji Miasta, Piotr Korab, nie krył zadowolenia: – To pierwsza taka impreza, ale na pewno nie ostatnia. Zainteresowanie uczestników – zarówno na dwóch nogach, jak i na czterech łapach – pokazuje ogromny potencjał.
Początek nowej tradycji?
Choć organizatorzy nie zdradzają jeszcze, czy Wilczy Szlak stanie się imprezą cykliczną, jedno jest pewne: Tarnowskie Góry dołączyły do mapy polskiego dogtrekkingu z przytupem. Sport, integracja i realna pomoc dla „Cichego Kąta” sprawiły, że ten dzień na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Fot. UM w Tarnowskich Górach

