Wodomierze bez pukania do drzwi. Częstochowa przechodzi na radiowy odczyt zużycia wody
Koniec z kartkami na klamkach i nerwowym czekaniem na inkasenta. W Częstochowie coraz więcej wodomierzy odczytywanych jest zdalnie – szybko, precyzyjnie i bez konieczności wchodzenia na posesję. Radiowa technologia pomiaru zużycia wody stała się już codziennością dla tysięcy mieszkańców, a wszystko wskazuje na to, że wkrótce będzie standardem.
Jak informują Wodociągi Częstochowskie, zdalny system obejmuje już ponad połowę urządzeń pomiarowych w mieście. Spośród przeszło 73 tysięcy wodomierzy aż 51 procent wyposażonych jest w moduły umożliwiające radiowy odczyt danych.
– Stawiamy na rozwiązania, które realnie poprawiają komfort obsługi klientów i usprawniają pracę całego przedsiębiorstwa – podkreśla Paweł Gruszczyński, rzecznik spółki. – Zdalny odczyt to brak konieczności obecności domownika, brak umawiania wizyt i szybsze rozliczenia. Klienci po prostu to doceniają.
Nie bez znaczenia są też realia dnia codziennego. Tradycyjne odczyty często odbywały się w godzinach porannych, gdy wielu mieszkańców było w pracy. Radiowy system eliminuje ten problem całkowicie – dane pobierane są automatycznie, bez angażowania użytkowników.
Obecnie Wodociągi obsługują około 59 tysięcy wodomierzy głównych oraz blisko 14,5 tysiąca urządzeń prywatnych. W planach jest jednak kolejny krok naprzód.
Dane o zużyciu wody niemal w czasie rzeczywistym
Spółka przygotowuje się do wdrożenia stacjonarnego systemu odczytu, który umożliwi pozyskiwanie informacji o zużyciu wody nawet co godzinę. Oznacza to stały dostęp do danych online – bez udziału pracowników terenowych.
– Największą zaletą tego rozwiązania jest możliwość szybkiego wykrywania strat wody i lepszego nadzoru nad siecią – wyjaśnia rzecznik. – W specjalnie wydzielonych strefach, tzw. DMA, takie dane mogą znacząco pomóc w zarządzaniu infrastrukturą, szczególnie na obszarach problemowych i przemysłowych.
Jak działa radiowy odczyt?
Na wodomierzach montowane są niewielkie nakładki, które wysyłają sygnał radiowy z informacją o zużyciu wody. Dane te odbierane są przez anteny umieszczone m.in. na wysokich budynkach, masztach czy kominach, a następnie trafiają do centralnej bazy danych. Operator widzi je w specjalnej aplikacji, bez konieczności fizycznego kontaktu z urządzeniem.
Na rynku funkcjonują różne warianty takich systemów – od wymagających własnej infrastruktury antenowej po rozwiązania korzystające z sieci operatorów komórkowych.
– Testujemy i analizujemy dostępne technologie, bo to rozwiązania nowoczesne, ale jednocześnie złożone i kosztowne – zaznacza Paweł Gruszczyński. – Dlatego staramy się także o dofinansowania z programów pomocowych, by ograniczyć obciążenia finansowe inwestycji i jej późniejszej eksploatacji.
Fot. UM w Częstochowie

