Wpadli na gorącym uczynku. Odbierali pieniądze od oszukanych seniorów
Dwaj młodzi cudzoziemcy podejrzani o udział w międzynarodowej grupie przestępczej trafili do aresztu. Decyzją Sądu Rejonowego w Rybniku spędzą najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie. Według śledczych byli częścią gangu, który metodą „na policjanta” wyłudzał pieniądze od osób starszych.
Mężczyźni w wieku 20 i 26 lat zostali zatrzymani przez rybnickich kryminalnych w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Rybniku. Ich zadaniem w przestępczym procederze było odbieranie gotówki od ofiar wcześniej zmanipulowanych przez telefonicznych oszustów.
Seniorzy tracili oszczędności życia
Przestępcy wyszukiwali numery stacjonarne w starych książkach telefonicznych. Dzwoniąc do seniorów, podszywali się pod policjantów lub członków rodziny. Najczęściej informowali o rzekomym wypadku wnuka i konieczności natychmiastowej wpłaty pieniędzy, by „uratować go przed więzieniem” albo „opłacić leczenie”.
Do tej pory śledczy potwierdzili siedem takich przypadków na terenie Rybnika i okolic. Łączna kwota wyłudzonych pieniędzy sięga niemal miliona złotych. Jak ustalono, grupa działała na terenie całego kraju i uczyniła z oszustw stałe źródło dochodu.
Amunicja, narkotyki i gotówka
Zatrzymania poprzedziły działania operacyjne prowadzone w kilku miejscowościach w Polsce. Podczas przeszukania mieszkania jednego z podejrzanych policjanci zabezpieczyli amunicję do broni palnej, znaczną ilość narkotyków oraz gotówkę, która może pochodzić z przestępstw.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz szeregu oszustw na szkodę osób starszych. Odpowiedzą także za nielegalne posiadanie amunicji oraz posiadanie znacznych ilości środków odurzających. Grozi im kara do 20 lat więzienia.
Policja ostrzega: oszuści grają na emocjach
Funkcjonariusze apelują o czujność, zwłaszcza wśród seniorów. Schemat działania przestępców zwykle wygląda podobnie: telefon, presja czasu, dramatyczna historia i żądanie natychmiastowego przekazania pieniędzy. Oszuści podszywają się pod bliskich lub przedstawicieli instytucji zaufania publicznego – policji, prokuratury czy banków – i wywołują silne emocje, które utrudniają racjonalną ocenę sytuacji.
Najczęstsze sygnały ostrzegawcze:
- niespodziewany telefon z prośbą o pieniądze,
- nacisk na szybkie działanie „tu i teraz”,
- polecenie wypłaty gotówki lub wykonania przelewu na „bezpieczne konto”,
- prośba o zachowanie tajemnicy przed rodziną.
Co robić, gdy zadzwoni oszust?
Policja radzi: nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji. Rozłącz się, zadzwoń do bliskiej osoby i sprawdź, czy opisana sytuacja jest prawdziwa. W przypadku podejrzenia próby oszustwa należy niezwłocznie powiadomić Policję. Warto także skontaktować się ze swoim bankiem – korzystając wyłącznie z numeru infolinii podanego na oficjalnej stronie internetowej, a nie z numeru przekazanego przez rozmówcę.
Jedna rozmowa telefoniczna może kosztować oszczędności całego życia. Dlatego ostrożność i zdrowy dystans do sensacyjnych historii są dziś najlepszą formą ochrony.

