Zbiórka na rzecz Dominiki wstrzyma. Powód… fala hejtu?!
23 335 zł – taką kwotę wpłacili darczyńcy na rzecz leczenia i rehabilitacji brutalnie pobitej przez 33-latka Dominiki. Jej rodzina postanowiła zakończyć zbiórkę na portalu Siepomaga.pl. Nie podają konkretnej przyczyny, ale w grę wchodzi presja wywołana przez hejterów.
Zbiórka ruszyła po tym, gdy 37-latka z obrażeniami czaszki, uszkodzonym kręgosłupem, złamaną żuchwą oraz krwiakiem na mózgu trafiła 25 lipca do szpitala na oddział intensywnej terapii. Obrażenia powstały wskutek pobicia. Młoda kobieta została zaatakowana w Katowicach na ulicy Mariackiej przez nieznanego jej mężczyznę.
Stan Dominiki był bardzo poważny, nie było pewności, czy przeżyje. Na szczęście okazało się, że jej organizm jest silny. Z każdym dniem było lepiej.
– Mój stan zdrowia jest już dużo lepszy, czuję się lepiej. Wciąż jednak mam uszkodzenia czaszki oraz szczęki. Najpoważniejszy jest krwiak, który mam na mózgu, może rzutować na mój stan zdrowia w przyszłości. Zupełnie straciłam węch. Miałam także znacząco uszkodzony kręgosłup, nie podnosiłam się, nie wstawałam i nie mogłam chodzić. Dopiero od kilku dni powoli i delikatnie wstaję i się poruszam – tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” Dominika.
W sieci kilka dni temu opublikowała zdjęcie ze szpitala, na którym siedzi na łóżku i się uśmiecha. To wywołało falę krytyki. Byli tacy, którzy zarzucali 37-latce, że zbiórka jest próbą naciągania ludzi dobrego serca, bo przecież jej stan jest dużo lepszy.
Kochani, dziękujemy za pomoc i wsparcie okazane Dominice. Wasze zaangażowanie przeszło najśmielsze nasze oczekiwania! Dzięki Wam udało się zebrać kwotę, która zabezpiecza leczenie i rehabilitację Dominiki na najbliższe miesiące. Zdecydowaliśmy więc o zamknięciu zbiórki. Wasze wielkie serca pozwoliły nam odzyskać nadzieję na przyszłość, za co już zawsze będziemy wdzięczne! Mamy nadzieję, że teraz poradzimy sobie ze wszystkimi przeciwnościami, a Was zachęcamy do pomocy innym podopiecznym fundacji Siepomaga. Jest tyle osób, które szukają swoich aniołów!
napisała na portalu Siepomaga.pl pani Małgorzata, mama Dominiki.
Zbiórkę zakończono. Pani Dominika również dziękuje za okazane wsparcie. Tłumaczy, że zebrane pieniądze bardzo pomogą jej w dalszym, niestety długotrwałym leczeniu.
Tego rodzaju zbiórki działają w ten sposób, że nie dostanę pieniędzy do ręki, czy na konto bankowe. Fundacja z tych środków będzie mogła opłacić koszty leczenia i rehabilitacji, których będę potrzebowała jeszcze długo po opuszczeniu szpitala. Jeśli nie wykorzystam całości środków, mogę wybrać inną zbiórkę fundacji, na którą je wpłacę. Obrażenia, których doznałam, są długotrwałe. Przede mną jeszcze długie leczenie oraz rehabilitacja. Na razie przez wiele miesięcy będę powoli dochodzić do siebie – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” Dominika.

Przypominamy, że sprawca pobicia Dominiki próbował uciec z kraju. Zatrzymano go na autostradzie, kiedy jechał w samochodzie jako pasażer, korzystając z oferty portalu promujące wspólne przejazdy. 33-latek trafił do aresztu. Zebrany materiał dowodowy w tej sprawie pozwolił na przedstawienie podejrzanemu zarzutu usiłowania zabójstwa.
PM

