Żywa historia na dziedzińcu Zamku Komorowskich. Asysta Żywiecka zachwyciła podczas Festiwalu Dziewięćsił
Dziedziniec Zamku Komorowskich w Żywcu na jeden wieczór zamienił się w niezwykłą scenę, na której przeszłość spotkała się z teraźniejszością. W ramach Festiwalu Dziewięćsił mieszkańcy i goście miasta mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowej inscenizacji historycznej przygotowanej przez Asystę Żywiecką.
Wydarzenie pozwoliło przenieść się do czasów, gdy życie miasta koncentrowało się wokół cechów rzemieślniczych, a tradycje przekazywano z pokolenia na pokolenie. O historii Żywca i jego mieszkańców opowiadała Dorota Firlej, kustosz Muzeum Miejskiego w Żywcu. Jej barwna narracja przybliżyła uczestnikom znaczenie unikalnego stroju mieszczańskiego, będącego jednym z najcenniejszych symboli lokalnego dziedzictwa kulturowego. Strój ten został wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, co podkreśla jego wyjątkową wartość dla regionu i całego kraju.
Podczas inscenizacji przypomniano również rolę dawnych rzemieślników, którzy przez stulecia współtworzyli charakter miasta. Krawcy, garncarze, rzeźnicy oraz szewcy – uznawani za przedstawicieli jednej z najstarszych profesji w Żywcu – stali się bohaterami opowieści ukazujących codzienne życie i tradycje dawnych mieszkańców.
Historyczne opowieści doskonale współgrały z częścią artystyczną wydarzenia. Wśród arkad zamkowych krużganków zaprezentowano tradycyjnego Kadryla oraz efektowny taniec „Szewiec”, nawiązujący do rzemieślniczych korzeni miasta. Z każdą kolejną minutą atmosfera stawała się coraz bardziej spontaniczna, a granica między wykonawcami a publicznością zaczęła zanikać.
Kulminacyjnym momentem wieczoru był wspólny taniec uczestników wydarzenia. Najpierw dziedziniec wypełniły dostojne pary kroczące w rytmie poloneza, by chwilę później wszyscy dali się porwać energii radosnego walczyka. Dzięki temu historyczna inscenizacja stała się nie tylko widowiskiem, ale również okazją do wspólnego przeżywania lokalnej tradycji.
Pokaz Asysty Żywieckiej po raz kolejny udowodnił, że historia nie musi pozostawać jedynie na kartach książek. Może żyć w opowieściach, tańcu i spotkaniach, które pozwalają mieszkańcom na nowo odkrywać bogate dziedzictwo swojego miasta.
Fot. UM w Żywcu

